Pages

niedziela, 3 czerwca 2012

Sklep z wyobraźnią :)

Od bardzo dawna nie podjęłam żadnej nowej blogowej współpracy. Propozycje pojawiały i pojawiają się nadal, a ja konsekwentnie odmawiam... Wcale nie z powodu współpracowej afery wywołanej w blogosferze jakiś czas temu - jeżeli współprace funkcjonują na przejrzystych i uczciwych zasadach to - w moim odczuciu - przynoszą same korzyści. Po prostu poczułam się przytłoczona ilością kosmetyków zalegających w moich szufladach i "dobrowolnym przymusem" używania tego, co zostało mi przesłane do testów. W ciągu ostatnich kilku miesięcy udało mi się zniwelować większość zapasów - do tego stopnia, że stwierdziłam realną potrzebę zakupu kilku kosmetyków do pielęgnacji :) No bo jak to, mój krem pod oczy sięga dna a ja nie mam w zapasie ani jednego? Nie do wiary ;) Wtedy dostałam maila z propozycją współpracy od sklepu internetowego Merlin.pl (KLIK). W samą porę ;) Zaproponowano mi jasne i uczciwe zasady, pełną wolność w kwestii recenzowania produktów oraz możliwość wyboru kosmetyków, które chciałabym przetestować. Brak roszczeniowej postawy, życzliwość i dostosowanie oferty do moich potrzeb - po prostu sklep z wyobraźnią :) Z przyjemnością przystałam na propozycję. Po wymianie kilku maili z panią Agatą do testów wybrałam:


- organiczny balsam do ust Figs & Rouge - Owoc Granatu,
- Tołpa FuturiS - witalizujący krem pod oczy i na powieki,
- Tołpa Physio - tonik nawilżający,
- Tołpa Sebio - mikrozłuszczający żel peelingujący do mycia twarzy.

Witalizująco-wygładzającą maskę Tołpa FuturiS otrzymałam w ramach bonusu :)

O kosmetykach marki Tołpa pisałam na blogu już chociażby TUTAJ czy TUTAJ. Chętnie przekonam się, czy wybrane przeze mnie produkty są równie dobre jak te, które już testowałam.

Przyznaję, że propozycja przetestowania kosmetyków akurat od sklepu Merlin.pl była dla mnie zaskoczeniem. Do tej pory kojarzyłam go wyłącznie z książkami i płytami. Tymczasem okazuje się, że oprócz nich sklep ma w swojej ofercie również elektronikę i AGD, sprzęt fotograficzny, zabawki, odzież, perfumy, kosmetyki... 

Wiedziałyście o tym? A może teraz i Wy jesteście zaskoczone? :)

sobota, 2 czerwca 2012

Solny Świat ...

Dziś trochę nietypowo ... :)

Nie jest żadną tajemnicą, że od urodzenia mieszkam w Wieliczce - podkrakowskiej miejscowości, która dzięki słynnej na całym świecie kopalni soli znana jest zapewne każdemu z Was. Od kilku lat obserwuję, jak miasto się zmienia. Remonty, modernizacje... Wieliczka z miesiąca na miesiąc jest ładniejsza, coraz bardziej przyjazna dla mieszkańców i coraz bardziej atrakcyjna dla turystów. Nie dziwiło mnie więc, kiedy kilka miesięcy temu ogrodzono płytę rynku blaszaną konstrukcją. Myślę sobie - kolejny remont... Byłam w błędzie. Dzisiaj rano wyszło na jaw, co tak naprawdę działo się w tej niedostępnej dla oczu przechodniów przestrzeni. Efekt prac przyprawił mnie o solidny opad szczęki :) Jestem pod ogromnym wrażeniem. Spójrzcie sami!

(foto: wieliczkacity.pl)

Trójwymiarowe malowidło pt. "Solny Świat" ...


Wielicki 3D Street Art „Solny Świat” jest wizją podziemi kopalni soli. Kompozycja przedstawiona na obrazie zawiera charakterystyczne elementy prawdziwych wnętrz wielickich żup solnych - tu Kaplica Świętej Kingi - widzianych w skalnej rozpadlinie. 

Trójwymiarowy obraz „Solny Świat”, który powstał na płycie Rynku Górnego w Wieliczce jest w chwili obecnej największym tego typu malowidłem 3D w Polsce i najprawdopodobniej drugim pod względem wielkości malowidłem na świecie. Solny Świat swoją powierzchnią ustępuje tylko londyńskiemu „Reebok CrossFit – 3D Street Art”. Autorem malowidła w Wieliczce jest Ryszard Paprocki. Do tej pory w Polsce tego typu trójwymiarowy obraz, którego współautorem również jest Ryszard Paprocki znajdował się na zaporze wodnej w Niedzicy. 

Wielicki obraz 3D powstał techniką opartą na nowoczesnej chemii przez co malowidło będzie odporne na polskie warunki klimatyczne oraz uszkodzenia mechaniczne wynikające z ruchu pieszych czy pojazdów.

Obraz ten, aby był w pełni czytelny i wywoływał u człowieka efekt trójwymiarowy powinien być oglądany z dokładnie wyznaczonego na posadzce punktu. I z tego tylko punktu można uchwycić ów obraz bez zniekształcenia aparatem czy kamerą.


(wieliczkacity.pl)

Trzeba mieć nieziemską wręcz wyobraźnię i talent, żeby na płaskiej powierzchni stworzyć coś tak niesamowitego... Ja tego nie ogarniam :)))) Władze miasta zasługują na brawa - to był świetny pomysł na podniesienie atrakcyjności turystycznej. Nie mogę się doczekać kiedy zobaczę to dzieło na żywo :)

piątek, 1 czerwca 2012

Miód lipowy ... w tubce :)

O moim zamiłowaniu do kosmetyków Sanoflore (KLIK) pisałam Wam już nie raz :) TUTAJ opowiedziałam Wam co nieco o filozofii marki, TUTAJ chwaliłam nektar nawilżający, a TUTAJ zachwycałam się kremem i żelem z gamy przeciw niedoskonałościom. Nic dziwnego, że dwa miesiące temu kupiłam kolejne produkty (KLIK) :) Do koszyka trafiły znane mi już: krem przeciw niedoskonałościom i nektar nawilżający, a także maska oczyszczająca i lekki miodowy krem do twarzy (KLIK). Ten ostatni przeszedł już przez fazę testów. Pora na osąd ;)


Lekki miodowy krem do twarzy Sanoflore zawiera olejek eteryczny z Czystka Bio o właściwościach regenerujących wykazanych w teście in vitro. Pozyskiwany poprzez destylację parą wodną, by zachować wszystkie jego właściowości. Umożliwia odnowę lipidów skóry, dzięki czemu skóra staje się silniejsza. Formuła wzbogacona o Miód Lipowy Bio, znany ze swoich właściwości kojących i antyoksydacyjnych, regeneruje skórę, zapobiegając uczuciu ściągniecia i dyskomfortu. Skóra jest nawilżona, a bariera lipidowa skóry wzmocniona. Magiczna kombinacja Masła Karite Bio bogatego w niezbędne kwasy tłuszczowe z olejem roślinnym z Moreli Bio nawilżającym głęboko naskórek, sprawi, że Twój skóra będzie elastyczna i miękka. Zapach kwiatowy z nutami lipy i akacji oraz jedwabiście wtapiająca się konsystenja sprawi, że odżywianie Twojej skóry będzie dla Ciebie czystą przyjemnością.

(sanoflore.net)


Krem przeznaczony jest do skóry suchej i wrażliwej oraz normalnej z okazjonalnym problemem suchości (czyli takiej jak moja :)). Swój egzemplarz kupiłam w aptece E-Farm.pl za niespełna 54 złote (KLIK). Cena jest wysoka, ale doświadczona świetną jakością kosmetyków Sanoflore nie zawahałam się przed zakupem.

Skład:


Kosmetyk zamknięty jest w eleganckiej, solidnie wykonanej tubce o pojemności 40 ml. Płaskie zamknięcie umożliwia stawianie opakowania "na głowie", a precyzyjny dozownik pozwala wydobyć pożądaną ilość produktu. 

Krem ma postać lekkiej, nieco lejącej emulsji.


Pachnie nienachalnie, lekko słodko, zupełnie jak ... rozcieńczony miód kwiatowy :) Lubię to! Zwłaszcza, że zapach szybko znika ze skóry ;)

Ogromny plus za wydajność. By dokładnie nasmarować całą twarz i szyję wystarczy ilość wielkości ziarnka grochu. W obliczu tak dobrej wydajności cena przestaje przerażać.

Krem ze względu na swoją lekką konsystencję bardzo łatwo rozprowadza się po skórze. Co zaskakujące, mimo wszystko jest treściwy i odżywczy. Tuż po aplikacji pozostawia na cerze cienką, ochronną warstewkę, jednak już po kilku minutach ulega całkowitemu wchłonięciu. Dzięki temu doskonale nadaje się pod makijaż :)

Czy muszę dodawać, że ten kosmetyk również ma Ecocert? ;)

Nie zauważyłam, żeby miodowy krem Sanoflore w jakikolwiek sposób działał ponad normę - ani nie szkodzi, ani nie czyni cudów ;) (które krem z gamy przeciw niedoskonałościom czyni, a i owszem!). Po prostu działa, skutecznie odżywiając i pielęgnując cerę narażoną na przesuszenie (wysokie temperatury, klimatyzacja, ogrzewanie itp.). Jestem bardzo zadowolona z zakupu, jednak raczej go nie powtórzę - w ofercie Sanoflore są produkty, które służą mi jeszcze lepiej niż ten :) Mimo to uważam, że lekki miodowy krem to świetny kosmetyk, który ma szansę dołączyć do kosmetycznego niezbędnika wielu z Was :)

**********************************************************************************************

PS. W temacie mojej poprzedniej notki ... Dostałam pracę :))))

wtorek, 29 maja 2012

Ogłoszenie :]

Spójrzcie na co trafiłam dzisiaj przez zupełny przypadek, na odwrocie kartki starego kalendarza ...


W samą porę. Budujące ;)))

poniedziałek, 28 maja 2012

Pomysł na ... ;)

Szukacie pomysłu na szybki i smaczny obiad? Jeśli tak, to mam dla Was propozycję :) Tagiatelle z brokułami i czosnkiem!


Jego przygotowanie jest banalnie proste i nie wymaga zbyt wielkiego nakładu pracy. W jednym garnku ugotuj makaron, w drugim różyczki brokuła. Pamiętaj, by w obu przypadkach lekko osolić wodę :) Odsączone produkty obsmaż na patelni na niewielkiej ilości oleju / oliwy. Wciśnij 2-3 ząbki czosnku, wymieszaj. Po chwili danie będzie gotowe!


Szybkie, smaczne, idealne na wynos - na przykład do pracy :) Właśnie tak wyglądał mój dzisiejszy lunch. Smacznego!

Z jakim dodatkiem najchętniej wcinacie makaron? :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...