Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 stycznia 2013

Pozdrowienia z Rosji ;)

Kiedy swego czasu robiłam zakupy w sklepie Kalina (KLIK) oferującym rosyjskie kosmetyki, do koszyka wpadł mi między innymi organiczny krem do twarzy Natura Siberica (KLIK), przeznaczony dla cery mieszanej i tłustej.

NATURA SIBERICA…

Na Syberii i Dalekim Wschodzie zachowały się rezerwaty naturalne z unikatową roślinnością. Trawy, zioła, owoce, krzewy rosną tu swobodnie i obficie. Otaczający je surowy klimat sprawia, że posiadają one unikatowe właściwości, które są ich potężnym potencjałem. Żeby jak najkorzystniej wykorzystać ten potencjał firma NATURA SIBERICA stosuje minimum sztucznych dodatków, a maksimum naturalnych, zdrowych, nieszkodliwych składników. Dzięki temu każdy kosmetyk posiada unikatowe właściwości, a jego proces produkcji jest dokładnie kontrolowany.

NATURA SIBERICA to niezwykłe kosmetyki pielęgnacyjne. To pierwsza w Rosji organiczna kosmetyka, której stosowanie przynosi prawdziwe rezultaty.


Matujący krem na dzień dla cery tłustej i mieszanej na bazie Sofory Japońskiej pozwala zachować skórze świeżość w ciągu całego dnia, ograniczając wytwarzanie tłustej warstwy na skórze.

Ekstrakt z Sofory Japońskiej zawiera witaminę P (rutyna) dzięki czemu wzmacnia skórę, przyspiesza procesy jej regeneracji, reguluje gospodarką lipidową skóry. Naturalne fitopeptydy stymulują syntezę kolagenu. Czynnik SPF-15 chroni skórę przed oddziaływaniem promieni słonecznych. Ekstrakty z nagietka i rumianku doskonale nawilżają i uspokajają skórę.

Skład: Aqua with infusions of natural certified extracts: Sophora Japonica, Rubia Cordifolia, Cnidium Davuricum, Dicaprylyl Ether, Glycerin, Titanium Dioxide, Glyceryl Stearate, Avena Sativa Oat Peptids, Certyfikowany Organiczny Ekstrakt: Chamomilla Recutita, Spirae Ulmaria, Tocopherol, Sodium Stearoyl Glutamate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Sodium Hyaluronate, Melia Azadirachta Leaf Extract, Arctium Lappa Root Extract, Lecithin, Bisabolol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum.


Kosmetyk zamknięty jest w nieprzezroczystym opakowaniu z pompką typu airless - uwielbiam to higieniczne, ułatwiające aplikację rozwiązanie. Po jej naciśnięciu oczom ukazuje się jasnożółty, treściwy, gęsty krem:


Jego zapach jest bardzo przyjemny, lekko kwiatowy i nienachalny. Wyczuwam go jedynie podczas aplikacji. 

W mojej ocenie krem jest bardzo poprawny ... i nic więcej. Muszę przyznać, że rzeczywiście spełnia obietnice producenta - matuje cerę i lekko przedłuża jej świeży wygląd. Niestety nie daje mi pełnego komfortu, którego oczekuję od kremu do twarzy. Tuż po jego użyciu mam uczucie lekkiego napięcia  i "nawoskowania" cery, zupełnie jakby kosmetyk pozostał na jej powierzchni. Nie ma to nic wspólnego z odżywieniem czy nawilżeniem. Na szczęście już po chwili owo uczucie znika. Krem wchłania się pozostawiając twarz gładką i matową. Stanowi bardzo dobrą bazę pod makijaż. Zawiera filtr przeciwsłoneczny. 

Niby sporo plusów, ale jednak nie potrafię wybaczyć mu tego uczucia, które kojarzy mi się z nasmarowaniem twarzy świeczką ;) Niestety nie jest to krem odpowiedni nawet dla mojej niewymagającej, normalnej cery. Tak jak napisałam na początku - jest poprawny. Nie krzywdzi, ale też nie zachwyca. Zużyłam go do dna, lecz na pewno nie sięgnę po kolejne opakowanie. Testy polecam wyłącznie osobom, które oczekują od kremu do twarzy głównie matowienia.

Pojemność opakowania: 50 ml.
Cena: 28 zł + koszty przesyłki.

Znacie kremy do twarzy Natura Siberica? Jakie są Wasze doświadczenia i uwagi z nimi związane?

piątek, 3 sierpnia 2012

Nabytki, zakupy... :))))

To, że ostatnio mniej bloguję nie oznacza, że moje komody przestały wypełniać się nowościami ;)) Chcecie zobaczyć, co w trakcie ostatnich kilku tygodni wpadło w moje ręce? Pokażę Wam :)

Dostałam dwie przesyłki od pani Agaty reprezentującej sklep merlin.pl (KLIK). Pierwsza z nich to kosmetyki od marki Lirene:


Zaszaleli! Spodziewałam się dwóch, może trzech produktów, a tymczasem otrzymałam paczkę pękającą w szwach. Żele do higieny intymnej, mleczko do demakijażu, tonik, podkłady, ... Testy w toku!

Druga przesyłka to niespodzianka bezpośrednio od merlin.pl. Kosmetyki Pat & Rub! :))


Żel myjący, wielofunkcyjny olejek i balsam do ust. Wspaniałości :)) Wkrótce potestuję. Jeśli któryś z produktów okaże się hitem (bądź bublem) na pewno się o tym dowiecie :)

Kosmetyki które zobaczycie poniżej to moje prywatne nabytki. Po fali zachwytów przepływających przez blogi skusiłam się na zakupy w sklepie Kalina (KLIK). Od wielu miesięcy skutecznie denkuję zapasy. W szufladach zapanował luz. Uznałam, że to dobry pretekst żeby nieco zaszaleć :)


Kupiłam trzy kremy do twarzy (Baikal Herbals, Natura Siberica i jeden brzoskwiniowy marki własnej sklepu), oliwkowy krem do rąk, olejek, odżywkę do włosów, pastę do zębów z korą dębu i jodłą oraz płyn do płukania ust. Wszystko w ciemno. Będzie wielkie testowanie :))

To nie koniec! W ostatnim czasie nieco rozszerzyłam zawartość swojej szafy. Z myślą o rodzinnych uroczystościach i świętach nabyłam sukienkę marki Ravel - czarno-brązową, dopasowaną na górze i w talii, z paskiem, gładko i luźno spływającą po biodrach:


Nie oparłam się bluzce i spodniom z Allegro - obie rzeczy są białe, oznaczone charakterystycznymi złotymi skuwkami z kokardką ;)



Innym razem weszłam do Stradivariusa - i tu nastąpiło małe apogeum ;) Na pierwszy ogień poszła kurtka - dokładnie taka jakiej szukałam od ładnych trzech lat! I to tylko za 99 złotych :))))



Przechadzka między kolejnymi regałami zaowocowała zakupem czarnych, dżinsowych rurek ... na gumce :)


... i ślicznego, ażurowego, kremowego sweterka z rękawem długości 3/4 :)))


A teraz nabytek, który dopiero do mnie dotrze :) Świeżo kliknięty na Asos.com...

(foto: asos.com)

Ta sukienka urzekła mnie od pierwszego wejrzenia. Jest tylko jeden problem ...

(foto: asos.com)

... jak rozwiązać kwestię biustonosza przy tak uszytym tyle?! Tu golizna, tam koronka... Pomocy :)

Im więcej kupuję, tym więcej chcę kupić. Efekt kuli śniegowej jak malowany. Jednak póki co nie będzie kolejnego haulu. Może po następnej wypłacie ... ;)) Za to chciejlistę mogę zaprezentować natychmiast :D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...