Również ich wydajność jest o wiele większa. Wpływa na to ich wielkość oraz struktura. Spójrzcie:
Dzięki widocznym na zdjęciu tłoczeniom płatek zbiera makijaż i wszelkie zanieczyszczenia w sposób efektywniejszy, niż robi to jego gładki brat. Sprawdza się to również podczas usuwania lakieru z paznokci. W przypadku kremowych, bezproblemowych emalii do ich całkowitego zmycia z dwóch dłoni spokojnie wystarczają mi dwa płatki :)
Waciki Cleanic Pure Effect są bardzo delikatne, miękkie. No i są bezproblemowe w użytkowaniu :)) Mają zwartą strukturę, nie rozwarstwiają się oraz nie pozostawiają na twarzy bądź dłoniach włókien. To niezły wyczyn, zważając na grubość poszczególnych płatków:
Minusów brak! Zużyłam już dziesiątki tych 50-płatkowych paczuszek. Powrotu do tradycyjnych wacików nie planuję :))
Koszt jednego opakowania to około 3 złote. Niestety nie wiem, gdzie najłatwiej można je kupić. Coś mi świta, że są dostępne w Rossmannie, ale mogę się mylić. Ja zawsze robię płatkowe zapasy podczas zakupów w krakowskim Selgrosie. Wybieram najkorzystniejszą cenowo opcję - biorę trójpaki :)
Więc jak? Macie ochotę zmierzyć się z kwestią kwadratury koła? ;))


