Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

Podkładowy pojedynek

Kiedy pod koniec października stanęłam przed dylematem dotyczącym tego jaki podkład do twarzy zgarnąć ze sklepowej półki (KLIK) chętnie przyszłyście mi z pomocą, za co ponownie dziękuję :) Spośród poleconych przez Was kosmetyków wybrałam dwa, które miały największą szansę sprostać moim oczekiwaniom. Wybór padł na podkłady MaxFactor Facefinity i Bourjois Healthy Mix.


Od zakupu minęły właśnie trzy miesiące. W tym czasie używałam tych podkładów na zmianę, w zależności od nastroju i aktualnego odcienia mojej cery. Już na pierwszy rzut oka widać, że Healthy Mix 52 Vanilla jest ciemniejszy i bardziej żółty od lekko brzoskwiniowego Facefinity Nude 47.


Na szczęście oba podkłady posiadają zdolność dopasowywania się do koloru cery, więc w żadnym z nich nie wyglądałam sztucznie. Przynajmniej w swojej własnej ocenie ;) Ta wspólna cecha nie oznacza jednak, że podkłady są sobie równe.


Facefinity All Day Flawless 3 - in - 1 Foundation to wyjątkowy kosmetyk, którego specjalna, potrójna formuła pozwala na zachowanie perfekcyjnej cery przez cały dzień. Jest to płynny podkład, w którego skład wchodzi nie tylko tradycyjny fluid, ale także baza pod makijaż oraz korektor! Jego właściwości pozwalają uzyskać niezwykle trwałe, perfekcyjne wygładzenie.

Producenta jak zwykle trochę poniosło ;) Może rzeczywiście podkład zawiera trochę bazy i korektora, ale zupełnie tego nie odczułam. Nie zauważyłam ani wyjątkowego krycia (którego wcale od podkładu nie oczekuję, bo od tego są korektory), ani nadzwyczajnej trwałości. Niemniej jednak Facefinity to naprawdę dobry kosmetyk. Aplikowany Beauty Blenderem ładnie stapia się ze skórą i ujednolica jej koloryt. Daje niemal matowe wykończenie, jednak nie jest to płaski mat. Twarz pokryta Facefinity wygląda po prostu zdrowo. Pokład utrwalony pudrem trzyma się na mojej mieszanej cerze przez cały dzień. Po kilku godzinach zmatowienia wymaga jedynie strefa T, co jest dla mnie standardem. Plus za przezroczyste, szklane opakowanie ze sprawnie działającą pompką i filtr SPF20. 


70% więcej blasku, rozświetlona i ujednolicona cera do 16 godzin. Podkład wzbogacony w krystaliczne pigmenty ujednolica cerę, rozświetlając ją od wewnątrz. Cera jest pięknie rozświetlona i nawilżona przez 8 godzin. Delikatna i świeża tekstura niesłychanie łatwo wtapia się w skórę, nie pozostawia śladów na skórze. Efekt: zdrowa i naturalnie piękna cera.

Czytając opis producenta mam ochotę parsknąć śmiechem. Ujednolicona cera do 16 godzin? Tiaaa... Niestety, ale ten dobrze zapowiadający się podkład znika z mojej twarzy już po trzech, góra czterech godzinach od nałożenia. Ulatnia się niezależnie od warunków atmosferycznych i od tego, czy dotykam twarzy czy nie. Kiedy wieczorem przecieram twarz wacikiem nasączonym płynem micelarnym stwierdzam, że jest prawie czysty. Szkoda, bo patrząc na ten podkład przez pryzmat wersji Serum spodziewałam się lepszej jakości. Healthy Mix w moim odczuciu broni się jedynie poręcznym opakowaniem z pompką, bezproblemowym aplikowaniem i ładnym stapianiem się z cerą. Używam go właściwie tylko na "krótkotrwałe" okazje ;) a że takich trafia mi się dość mało, to i zużywanie idzie mozolnie, co dobrze widać na pierwszym zdjęciu.

Gdybym miała ponownie sięgnąć po któryś z tych podkładów, z pewnością kupiłabym Facefinity. Ale nie kupię, bo potulnie wracam do mojego ulubionego Bourjois Healthy Mix Serum. Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta :DDD


Owocowa terapia (z liczi, jagodami goji i owocem granatu) zmniejszająca zmęczenie, pozostawiająca uczucie świeżości i lekkości, rozświetlająca i ujednolicająca cerę na 16 godzin. Zawiera witaminy i przeciwutleniacze. Podkład ma postać żelu, który stapia się z naturalnym odcieniem skóry i nadając jej półmatowe wykończenie. Jest hypoalergiczny i nie blokuje porów.

To 16-godzinne ujednolicenie tu także jest naciągane, ale i tak uwielbiam ten podkład! Jest naprawdę trwały. Aż dziwne, że klasyczny Healthy Mix tak mocno od niego odbiega. Co ciekawe, te wersje różnią się także kolorem, mimo, że na obu widzę oznaczenie "52 Vanilla". Waniliowy Healthy Mix serum jest jaśniejszy od swojego starszego brata. Aplikuje się z łatwością. Ujednolica koloryt cery w bardzo zadowalającym stopniu maskując chociażby cienkie, niebieskie żyłki które prześwitują przez cienką skórę pod moimi oczami czy zaczerwienienia na skrzydełkach nosa. Sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. Nie ma mowy ani o błysku, ani o płaskim macie. Zmatowienie strefy T mniej więcej w połowie dnia wystarczy, żebym mogła cieszyć się nałożonym rano makijażem aż do wieczora. Widoczna na zdjęciu buteleczka HMS nie jest ani pierwszą, ani ostatnią którą kupiłam :) Polecam posiadaczkom mieszanej, względnie bezproblemowej, dobrze nawilżonej cery.

Jaki podkład prowadzi obecnie w Waszym prywatnym podkładowym rankingu? :)

piątek, 25 października 2013

Z Waszego polecenia :)

Dziewczyny, dziękuję za tak liczny odzew pod wczorajszym postem (KLIK)! Wiedziałam, że mogę na Was liczyć :)) W komentarzach wymieniłyście wiele podkładów, wskazałyście ich wady i zalety. Przy okazji doradziłyście też sobie nawzajem :) Dzięki Wam wiedziałam na czym warto zawiesić oko podczas wizyty w drogerii. Ostatecznie mój wybór padł na dwa podkłady: MaxFactor Facefinity oraz Bourjois Healthy Mix, czyli klasyczną wersję tak lubianego przeze mnie Healthy Mix Serum.


Obie buteleczki kupiłam podczas wizyty na otwarciu drogerii Hebe w krakowskiej Bonarce. Nie myślcie sobie, że wyszłam stamtąd z samymi podkładami :DDD Asortyment bardzo przypadł mi do gustu. Chcecie zobaczyć na co jeszcze się skusiłam? ;)


A przy okazji... 
Bądźcie czujne.
Idzie nowe! :)


czwartek, 24 października 2013

Szukam podkładu idealnego. Potrzebuję Waszej rady!

Dziewczyny! Potrzebuję rady. Pilnie muszę kupić nowy podkład do twarzy, ponieważ obecny dość nieoczekiwanie skończył mi się dzisiaj rano ;) Od wielu miesięcy używam tylko Bourjois Healthy Mix Serum. Pierwszy raz sięgnęłam po niego wiosną. Zdobył moje uznanie (i z pewnością doczeka się recenzji), więc tymczasowo niechętna do testowania nowości wrzucałam do kuferka kolejne buteleczki tego podkładu. W sumie zużyłam ich cztery lub pięć pod rząd - już straciłam rachubę ;) Niby mogłabym kupić następną, ale w końcu mam ochotę na zmianę. Jednak boję się wybierać całkiem w ciemno, nie chcę trafić na bubel. Pomyślałam, że może Wy mogłybyście polecić mi jakiś fajny podkład? :) 


Szukam kosmetyku, który:
- będzie odpowiedni dla mieszanej cery,
- będzie krył w lekkim / średnim stopniu (bez efektu maski! zależy mi tylko na ujednoliceniu kolorytu twarzy),
- nie będzie ciemniał na twarzy i dopasuje się do naturalnego odcienia skóry,
- będzie trwały (tzn. nie będzie spływał z twarzy, warzył się itp.),
- będzie się łatwo aplikował (Beauty Blenderem, ewentualnie palcami),
- będzie kosztował maksymalnie 70 zł.

Preferowane opakowania z pompką! Macie jakieś pomysły? Typy? Liczę na Was! I już dzisiaj wieczorem ruszam na kosmetyczne zakupy ;)

niedziela, 17 marca 2013

Kiepskie wieści ...

Zastanawiam się i właściwie nie wiem, dlaczego jeszcze nie zrecenzowałam Wam mojego ulubionego podkładu, Rimmel - Match Perfection Cream Gel Foundation, zwłaszcza, że zużyłam już niemal trzy słoiczki. Niestety recenzji jak nie było, tak nie będzie, bo jej pisanie najzwyczajniej w świecie nie ma już sensu - kilka dni temu dowiedziałam się, że Rimmel postanowił wycofać ten produkt ze swojej oferty. I to nie tylko w Polsce...


Podkład idealny i z tego co obserwowałam na blogach i forach - bardzo lubiany. Dlaczego znika? Nie potrafię tego zrozumieć ... Niestety Rimmel na swoim funpage'u na Facebooku potwierdza tę informację. Odwiedziłam kilka punktów Rossmanna, w każdym z nich po odcieniu 100 Ivory ani śladu. Szczęściary używające ciemniejszych kolorów jeszcze mają szansę zrobić niewielki zapas. 

Tym samym poszukiwania podkładu idealnego rozpoczynam na nowo. Dziewczyny, a zwłaszcza fanki wycofywanego żelowego Match Perfection - jaki inny podkład polecacie? Czekam na nazwy Waszych podkładowych ulubieńców :) Napiszcie, dlaczego lubicie właśnie ten a nie inny podkład, może w ten sposób będzie mi łatwiej znaleźć godne zastępstwo dla nieodżałowanego Rimmela. Liczę na Was! :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...