Przedstawiam Wam rewitalizujący olejek do skórek Cuccio Naturale :)
(foto: starlike-nails.com)
(foto: dvluxury.co.uk)
Każda z nich kusiła :) Po dłuższym namyśle zdecydowałam się na dwa olejki: Granat i Figa oraz Mleko i Miód.
Pierwszy z nich zawiera pantenol i wyciągi z granatów i fig, które to przenikają przez powierzchnię paznokci. Dostarczają do ich macierzy wapnia, witaminy A, C oraz witamin z grupy B. Drugi zawiera pro-witaminę B5, witaminy A, E, F, kwasy zbożowe, olejek z kiełków zbóż, siarkę, olejek z pestek jojoby, glicerynę oraz miód i mleko.
Różnią się składem, ale zadanie mają to samo: odżywić, nawilżyć i ochronić skórki oraz paznokcie.
Szklane, eleganckie buteleczki o pojemności 15 ml bardzo przypadły mi do gustu. Nie bardziej jednak niż sam produkt! Uważam zakup olejków Cuccio za udaną inwestycję :) W obu przypadkach już sam zapach zachęca do częstego stosowania. Pomegranate & Fig pachnie lekko pudrową, słodkawą figą, natomiast Milk & Honey pachnie... płynnym, słodkim, rozpuszczonym (zapewne w mleku) miodem ;)
Formuła preparatu - ideał. Olejki są bardzo płynne, lekko pudrowe, niezbyt tłuste (nasuwa mi to skojarzenie z cięższą częścią dwufazowego płynu do demakijażu). Stosujemy je w następujący sposób: przy pomocy pipetki aplikujemy po kropelce na każdy paznokieć, po czym wmasowujemy preparat opuszkami w płytki i skórki. Podczas masażu czuć przyjemne ciepło i ten piękny, delikatny zapach unoszący się w powietrzu :))
Zaraz po użyciu paznokcie i skórki są natłuszczone. Myślałam, że tak już zostanie. Jednak po kilkunastu minutach zaobserwowałam, że kosmetyk dokładnie się wchłonął, nie pozostawiając na palcach tłustej warstewki. Zaskakujące :)) Muszę przyznać, że olejki Cuccio spełniają obietnice producenta! Po użyciu dowolnego z nich odczuwam stuprocentowy komfort: skóra wokół paznokci jest mocno nawilżona, odżywiona, miękka, przygotowana na ewentualne zabiegi, jak np. manicure biologiczny (którego głównym elementem jest odsuwanie skórek drewnianym patyczkiem). A efekt trwa i trwa :)) W moim przypadku stosowanie olejku Cuccio dwa razy w tygodniu w zupełności wystarcza. Zdarza się, że używam go częściej. Nie wynika to jednak z realnej potrzeby - raczej z chęci ponownego doświadczenia przyjemności związanej z urzekającym zapachem i komfortem "po", mogącym spokojnie mierzyć się z tym odczuwanym po wizycie u manikiurzystki. Swoją drogą: ostatnio zauważyłam, że moja kosmetyczka pracuje właśnie na Cuccio. To z pewnością o czymś świadczy :) Wydajność produktów oceniam jako bardzo dobrą, zgodną z oczekiwaniami.
Jeśli nadal szukacie pomysłu na elegancki, funkcjonalny i niekoniecznie rujnujący portfel prezent gwiazdkowy dla mamy, siostry, przyjaciółki (a może dla samej siebie?) - zwróćcie szczególną uwagę na olejki Cuccio Naturale. Dzięki nim dłonie z pewnością staną się wspaniałą wizytówką :)
Znacie odżywcze olejki do skórek Cuccio? A może spotkałyście się już z innymi produktami tej marki? Jakie są Wasze wrażenia? :)




