piątek, 3 grudnia 2010

Prezentowe inspiracje :)

Przedświąteczna gorączka zdaje się przybierać na sile. A przynajmniej tak mi się zdaje, sądząc po systematycznie zwiększającej się liczbie osób biegających po centrach handlowych z lekkim rumieńcem i nutą obłędu w oczach ;)


W trosce o to, byście nie podzielili ich losu (;)) przygotowałam listę stron, które mogą być dla Was inspiracją podczas wyboru świątecznych prezentów dla najbliższych :) Zajrzyjcie:

2Future - gadżety, nietypowe przedmioty

Decobazaar, Iloko, WylęgarniaCelapiu oraz Pakamera - biżuteria, torebki, dodatki, akcesoria...

Fabryka Form, LifestoryDarMarokoAleDobreFnak oraz Fide - stylowe gadżety dla domu i nie tylko

Bystrogłów, Piaskownice,  - zabawki kreatywne, edukacyjne i inne ;)

SpodLady - hity PRL-u :)

Perfumeria - :))

MiniArt - urocze drobiazgi i nie tylko

Gry Planszowe - czyli gry wszelkiej maści, dla każdego coś miłego

Fafarafa, PlasticFantastic - różne różności

Cesarska Perła - herbaty, kawy, dodatki i akcesoria :)

Mydlarnia u Franciszka - coś dla ciała

Koszulker - koszulki z nadrukami

Selkar - sprawdzona księgarnia internetowa :)



Ufffff... mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam :)) i nie ukrywam - liczę na inspirujący odwet! Byle szybko - zaczynam popadać w przedświąteczną desperację ;)

czwartek, 2 grudnia 2010

Coroczny powiew luksusu :))

Za niespełna miesiąc powitamy 2011 rok. Uznałam, że to dobry czas, by podzielić się z Wami moim małym luksusem :)

Tu wystarczy jedno słowo: Paperblanks.





Strona producenta: KLIK.

Paperblanks to książki adresowe, notatniki i kalendarze. Te ostatnie ukochałam sobie najbardziej :) Ich stylistyka urzekła mnie - estetkę, kobietę uwielbiającą otaczać się ładnymi gadżetami - od pierwszego wejrzenia.



Wzornictwo Paperblanksów nasuwa skojarzenia z obrazami, mozaikami, dawnymi czasami... Nawiązuje do klasyki kultury światowej. W Paperblanksach jest coś tajemniczego, romantycznego, nietuzinkowego, eleganckiego. Cieszą oko, przyciągają spojrzenia. Cud, miód i orzeszki. Ich kalendarze towarzyszą mi od 2009 roku. Egzemplarz na rok 2011 już czeka na swoją kolej :)




Paperblanks oferuje nam szeroką gamę wzorów, kolorów, wymiarów (mini, midi, maxi, ultra, slim...), układów, sposobów zamykania... Dla każdego coś miłego :) Ja od bieżącego roku sięgam po format midi (13 x 18 cm) z zamknięciem na magnes i układem "week-at-a-time":


Idealnie odpowiada moim aktualnym potrzebom.
Do wyboru są również kalendarze z układem "day-at-a-time":

(Zdjęcia: paperblanks.com & google)


Oczywiście ładny wygląd to nie jedyna zaleta tych kalendarzy :) Są wykonane tradycyjnymi technikami (nierzadko ręcznie) z ekologicznych materiałów, bardzo praktyczne, solidne. Z tyłu posiadają "kieszonki" z wkładką w postaci notatnika / adresownika.

Paperblanksy niestety nie należą do najtańszych (kalendarz midi "week-at-a-time" kosztuje około 60 zł), ale uważam, że to dobrze wydane pieniądze :)) Produkty Paperblanks stacjonarnie znajdziecie w Empiku oraz w Notabene (ale uwaga: w Notabene są sporo droższe! polecam więc pierwszy z wymienionych punktów).


Już żałuję, że na zakup (wybór) kolejnego kalendarza muszę czekać caaały rok ;)

środa, 1 grudnia 2010

Paznokciowe S.O.S.

Uwaga, uwaga! Dziś jak na tacy podam Wam nazwę mojego paznokciowego Graala ;)

Do około dwudziestego roku życia miałam naprawdę megamocne, twarde, długie i zdrowe paznokcie. Zero rozdwajania, łamania, pękania... Mogłam zapuszczać ile wlezie (w granicach rozsądku ;)). Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy... Po 20-stce się popsuło. Mam winić starość czy studia? ;) Paznokcie zaczęły mi się nagminnie rozdwajać i pękać po bokach (zwłaszcza na kciukach). Nie znam przyczyny - nie zmieniłam trybu życia, żywienia, nie miałam więcej stresów niż zwykle...

Nic nie pomagało. Ani długotrwała suplementacja, ani wyszukane (często drogie) odżywki do paznokci, ani zmiana sposobu piłowania... Na szczęście z odsieczą przyszła koleżanka (z tego miejsca serdeczne dzięki dla Beaty :)). Poleciła mi preparat, który okazał się rzeczywiście działać cuda! Nail Tek - znacie? Jeśli nie, to czas go poznać :)




Strona producenta KLIK oraz polska strona KLIK.

Nail Tek to specjalistyczne preparaty do paznokci. Pod tą marką kryją się wzmacniacze, utwardzacze, wysuszacze, oliwki do paznokci, akcesoria oraz najważniejsze: odżywki. Wyróżniamy cztery zestawy odżywek. Na każdy z nich składają się dwa produkty: odżywka podkładowa (mleczna, matowa) i odżywka ochronna. Każdy zestaw reprezentuje inną formułę dostosowaną do konkretnych problemów, z jakimi borykają się nasze paznokcie:

Formuła I - paznokcie normalne.
Formuła II - paznokcie cienkie, miękkie, rozdwajające się.
Formuła III - paznokcie twarde, kruche, suche.
Formuła XTRA - paznokcie bardzo miękkie i słabe.

Formuły programu Nail Tek pełnią trzy funkcje: odżywiania, uszczelniania i ochrony. I powiem jedno: TO DZIAŁA :)) Warto dodać, że zestaw odżywek to koszt rzędu 30-40 zł. Niewiele jak za produkt-cud, prawda?


Ja stosuję produkty oznaczone numerem II. Przyjęłam zalecany system: pierwszego dnia warstwa odżywki podkładowej, a na nią warstwa odżywki ochronnej; drugiego dnia druga warstwa odżywki ochronnej; trzeciego dnia trzecia warstwa odżywki ochronnej; czwartego dnia zmywanie - i zabawa od początku ;)

Po miesiącu takiej kuracji stan moich paznokci był już zauważalnie lepszy. Po dwóch - rewelacja! Moje paznokcie wyglądały (i wyglądają) tak, jak za czasów swojej świetności :) Obecnie jedynym czynnikiem uniemożliwiającym mi ich zapuszczenie jest systematyczne łamanie ich na kartonach z książkami (pffff...).

Wyżej opisaną kurację przeprowadzam 3-4 razy do roku, każda trwa około miesiąca. W pozostałe dni stosuję system: warstwa odżywki podkładowej, warstwa odżywki ochronnej, kolorowy lakier, druga warstwa odżywki ochronnej (działa jak utwardzacz!). I tak dopóki kolor mi się nie znudzi :) Czasem nawierzchniowo stosuję diamentową odżywkę Sally Hansen i bardzo ją lubię...




...co nie zmienia faktu, że bez Nail Teka II już żyć nie mogę ;))


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...