Kiedy na zewnątrz mróz, śnieg i przenikliwy wiatr ja zamieniam się właśnie w takiego Puchatka :) ekhm, może z pominięciem aspektów małego rozumku i szerokiej talii ;)
Jako taki zimowy Puchatek chętnie zostaję w domu i opycham się słodkościami (hm... na wiosnę chyba jednak przemyślę tę talię...). A wśród tych słodkości oczywiście jest miodek :)
Płynne złoto z zamiłowaniem stosuję do herbaty, ciast, deserów i... na skórę. Tytuł tego posta właściwie powinien brzmieć: "miód na serce perfumoholiczki" :))
Wyobrażacie sobie zapach pachnący przygotowaniami do świąt, słodkościami, pełnym ciepła domem i herbatą pitą przy kominku w zimowy, mroźny wieczór? Herbatą z miodem, koniecznie. Nie? Ja w zeszłym roku właśnie taki odkryłam.
Niszowy, nietuzinkowy, cudowny: Ginestet - Botrytis.
(foto: luckyscent.com)
Już sam widok nasuwa skojarzenia ze złocistym miodem...
... i na tym podobieństwo się nie kończy. Botrytis naprawdę pachnie jak miód!
Jest to zapach gęsty, złocisty, słodki i upojny - tak jak substancja, którą był inspirowany. W jego tle lekko pobrzmiewają nuty kandyzowanych owoców, wanilii, wina i przypraw piernikowych... A na pierwszym planie wciąż miód. Botrytis to zapach dosłowny, czytelny, a mimo to intrygujący i zaskakujący. Trwały (pomimo bycia "jedynie" wodą toaletową). Nigdy mnie nie nudzi. Otula, ogrzewa, przywołuje na myśl relaks i ciepło, a przy tym nie męczy, nie dusi. Miód idealny.
Moich zachwytów nad nim dopełnia flakon - poręczna, dyskretnie zdobiona kula ze złotym korkiem, u szczytu którego tkwi pofalowany wiatrem listek. Buteleczka urocza, ciepła, słodka, elegancka i klasyczna zarazem - zupełnie jak to, co w środku.
Przy okazji serdecznie polecam Wam ekskluzywną perfumerię Lu'lua (arab.: Perła) KLIK, będącą niewątpliwą ozdobą krakowskiego Kazimierza:
(foto: sklep.lulua.pl)
Lu'lua pachnie luksusem. Posiada w swojej ofercie produkty najsłynniejszych niszowych marek kosmetycznych z całego świata, w tym Botrytis od Ginestet :)) Cena: 320 zł za 100 ml - czyli całkiem przyzwoicie jak za ekskluzywne i grzechu warte perfumy. Jedynym ich mankamentem jest brak mniejszych niż 100 ml pojemności. Dla mnie to żaden problem (pierwszą setkę już kończę ;)), ale jeśli ktoś uważa, że to za dużo, proponuję kupić atomizerki i podzielić się z innymi amatorami miodu :) Jednak wcześniej polecam testy! Lu'lua ma w swojej ofercie zestaw próbek - 5 sztuk za 30 zł KLIK - do samodzielnego skomponowania. Według uznania do zestawu można dorzucać kolejne próbki - 6 zł każda. Stacjonarnie limit "minimum 5 próbek" nie obowiązuje.
A teraz sobie idę, bo - jak to mawia Kubuś Puchatek - akurat nadszedł czas na małe Conieco ;))









