Czy wiesz, że...
(foto: we-dwoje.pl)
... marchew to samo dobro?
Określana jest mianem warzywa młodości,
które blokuje związki rakotwórcze pochodzące z dymu tytoniowego i spalin samochodowych. Zawiera antyutleniacze zapobiegające degradacji i starzeniu się organizmu. Roślinny karoten zawarty w marchwi w naszych jelitach jest przetwarzany na naturalny retinol stymulujący odbudowę komórek. Prócz karotenu czyli prowitaminy A marchew zawiera więcej witamin, jak: B1, B2, PP, K i C. Jest również bogata w związki mineralne - wapń, cynk, żelazo, fosfor, miedź, magnez, jod oraz potas. To właśnie potas odpowiada za jędrne ciało, piękną cerę i brzoskwiniową karnację. Regularne jedzenie surowej marchewki lub picie świeżo wyciśniętego soku marchwiowego może przebarwić naszą skórę na lekko żółto-pomarańczowy odcień, dając nam tym samym efekt delikatnej opalenizny bez jednoczesnego szkodliwego działania promieni słonecznych. Mało tego - jedząc jedną marchewkę dziennie obniżamy poziom "złego" cholesterolu i zmniejszamy ryzyko zawału serca aż o 30 procent!
(foto: gastropuls.pl)
Taki potencjał w małej, niepozornej marchewce ;)
Jako, iż trwa "akcja wiosna", kiedy to większość z nas bierze się ze sobą za barki ;) zwalczając lenistwo i kiepskie nawyki żywieniowe, postanowiłam podrzucić Wam przepis który okazyjnie osłodzi trudy tej walki, nie rujnując jednocześnie uzyskanych już efektów :)
Ciasto marchewkowe przekładane serkiem :))
Składniki na ciasto:
8-10 średniej wielkości marchewek
7 jajek (schłodzonych)
250 g brązowego cukru
250 g mąki
150 ml oleju
paczuszka (50 g) orzechów włoskich
paczuszka (50 g) płatków migdałów
garść wiórków kokosowych
proszek do pieczenia, soda oczyszczona, sól, cynamon, kakao
Przygotowanie:
Na początek polecam obrać i zetrzeć marchewki (na niezbyt grubych oczkach) oraz oddzielić żółtka od białek :)
Białka z łyżeczką soli ubijamy mikserem na dość sztywną pianę. W oddzielnym garnku miksujemy żółtka z cukrem. Dodajemy do nich ubite białka. W misce mieszamy: mąkę, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, łyżeczkę sody, 2 łyżeczki cynamonu, 3 łyżki kakao. Stopniowo dosypujemy mieszanki do żółtek i białek, naprzemiennie dolewamy oleju, cały czas miksujemy. Do uzyskanej masy wsypujemy starte marchewki (razem z sokiem, o ile takowy powstanie ;) wszystko zależy od grubości oczek, na których trzemy), wiórki kokosowe, płatki migdałów oraz rozdrobnione orzechy włoskie (polecam wsadzić je do grubego woreczka i potraktować tłuczkiem ;)). Mieszamy, wlewamy do formy.
Ja wykorzystałam nieco większą od formatu A4.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C i pieczemy ciasto na termoobiegu przez około 45 minut :) a w tym czasie przygotowujemy nadzienie...
Składniki na nadzienie:
3 serki Philadelphia o smaku naturalnym
2 saszetki cukru wanilinowego
2/3 kostki masła extra
Przygotowanie:
Masło rozpuszczamy i pozwalamy mu lekko podstygnąć. Do rondelka wrzucamy serki, zasypujemy cukrem wanilinowym, zalewamy masłem i miksujemy do uzyskania jednolitej masy (czyli krótko ;)).
Czekamy...
Ciasto po upieczeniu powinno stygnąć w piekarniku, przy uchylonych drzwiczkach (około 15 minut).
Po wyjęciu ciasta z piekarnika przekrawamy je poziomo na pół (wcześniej polecam podzielić je na cztery części, będzie łatwiej :)). Każdy spód hojnie smarujemy serkiem, nakrywamy wierzchem i wstawiamy do lodówki minimum na pół godziny.
Po upływie wyznaczonego czasu w końcu możemy delektować się tym niesamowitym smakiem :) Moim wczorajszym gościom aż się uszy trzęsły! (pozdrowienia łakomczuchy ;))
To jak, może mała wiosenna wycieczka na marchewkowe pole? ;))