Kiedy kilka dni temu zaprezentowałam Wam podkłady, które z Waszego polecenia kupiłam w nowootwartej drogerii Hebe w Krakowie (KLIK), pisałyście, że chcecie zobaczyć resztę nabytków. Proszę bardzo :D
Hebe posiada w swoim asortymencie kilka marek, których do tej pory nie znałam. Jedną z nich jest Body Resort. Ich kosmetyki przykuły mój wzrok z daleka! Fajne opakowania, świetne kolory... A zapachy! No mówię Wam, poezja :))) Najbardziej spodobał mi się aromat słodkiej gruszki. Skusiłam się na peeling do ciała, żel pod prysznic i szampon. Już nie mogę się doczekać tych pachnących kąpieli!
Do koszyka wrzuciłam jeszcze żel pod prysznic z linii Guava. Woń ma piękną, ale prawdę mówiąc bardziej niż na walory zapachowe poleciałam na kolor :DDD
Do tego nie mogłam przeoczyć kosmetyków pachnących truskawką! I kiwi. Markę Grace Cole znam "z widzenia", z TK Maxxa. Czas na bliższe poznanie ;)
Oprócz tego zgarnęłam z półek: płyn dwufazowy Bielenda Awokado (moja dwufaza od Garniera właśnie sięga dna), odżywkę do włosów Kallos, sól do kąpieli Bielenda (bardziej dla męża niż dla mnie - jest łasy na kąpielowe bajery ;)), krem do rąk Fruttini o zapachu czekolady (no nie mogłam nie wziąć!) ...
... chusteczki do higieny intymnej AA, zmywacz do paznokci w płatkach (do tego zakupu pchnęła mnie czysta ciekawość ;)) i piękny futerał na okulary, których nie noszę :DDD Kosztował tylko 7 złotych i tak mi się podobał... Stwierdziłam, że wykorzystam go np. do przenoszenia próbek perfum w torebce albo do przechowywania zapasowych guzików ;)
Aż dziwne, że w Hebe nie skusił mnie żaden lakier do paznokci... Może dlatego, że kilka dni wcześniej poczyniłam zamówienie w sklepie Maani.pl? ;)
Niby miało być tylko o nabytkach kosmetycznych, ale co mi tam... Pokażę Wam jeszcze co ostatnio wpadło mi do szafy :D Część tych rzeczy kupiłam, część dostałam w prezencie :)) Bardzo się cieszę, zwłaszcza, że o większości z nich myślałam od dłuższego czasu (pamiętacie TEN wpis o moich ubraniowych chciejstwach? :)).
Rękawiczki z Mohito:
Spódnica z Mohito - idealna do czarnej, obcisłej bluzki i czarnych, kryjących rajstop ;)))
Malinowy komin z H&M (za niespełna 30 zł!):
Botki z Ryłko - klasyczne, gładkie, piękne i wygodne! :)
Płaszcz (kremowy!) i narzutka z Bershki:




















.jpg)
.jpg)





