sobota, 7 stycznia 2012

Be my Lilou :)

Jednym z moich zeszłorocznych gwiazdkowych marzeń była bransoletka Lilou (KLIK). Zdaniem twórczyni marki, Lilou jest czymś osobistym i niepowtarzalnym. To talizmany szczęścia, miłości, przyjaźni i wspomnień. Coś w tym jest. Tym bardziej się cieszę, że moje marzenie zostało spełnione :))


Narzeczony podarował mi bransoletkę składającą się z grubego, brązowego sznurka i płaskiej, pozłacanej zawieszki w kształcie znaku nieskończoności :)) Nie rozstaję się z nią, odkąd pierwszy raz ją założyłam. I chcę więcej! Już mam na oku kilka typów ;)

(foto: new.lilou.pl)

Będą fajnie wyglądały obok siebie, na jednym nadgarstku. Oczywiście nie wszystkie! Ale jeszcze jedna lub dwie... ;)

Bransoletka z grubego, charakterystycznie związanego sznurka to chyba najbardziej charakterystyczny produkt marki. Trzeba jednak wiedzieć, że Lilou to to także kolczyki, naszyjniki, torebki, spinki, organizery, bransoletki z perełek, z tasiemek... Do wyboru, do koloru - dosłownie :)) Zajrzyjcie do konfiguratora i stwórzcie swoje Lilou :) KLIK.

Znacie Lilou? Może też macie swoje błyskotki sygnowane nazwą tej marki? :)

piątek, 6 stycznia 2012

Gotowa na karnawał :))

Sylwester już za nami, ale... to dopiero początek zimowych imprez. Witamy karnawał :)) To czas, w który wyjątkowo dobrze wpisują się moje ostatnie lakierowe upodobania. Minione tygodnie stały u mnie pod znakiem brokatu na paznokciach i nic nie zapowiada, żeby miało się to zmienić. Zwariowałam dla tego błysku :)) na co dowodem jest moja glitterowa kolekcja...


Mam brokatowe toppery Essence: Louise, Circus Confetti, It's Purplicious...


Różowy i granatowo - fioletowy topper Mollon Party Line...


Glitterowe lakiery z limitowanej edycji Sensique - 211 Fireworks (śliwka) i 212 Pink frosting (malinowy róż)...



Nawierzchniowy lakier Cosmo nr G22, w którym zatopione są srebrne, mieniące się multikolorowo drobiny...


Zakupione dosłownie przedwczoraj brokatowe topy Golden Rose Care + Strong z odżywką i utwardzaczem  - jasny róż (nr 159), czerwień (nr 164) i fiolet, który w rzeczywistości jest bardziej śliwkowy niż granatowy (nr 166)...



Znalazłam je w krakowskim centrum M1, które - jak się okazało - przeszło rozbudowę i otwarło kilka nowych butików, w tym cały, duży sklep Golden Rose! (KLIK) Kolorówka, akcesoria, no i ten ogrom lakierów do paznokci... Moja mina - bezcenna :)) Nie mogłam wyjść stamtąd bez jakiegokolwiek zakupu ;)

Gdyby tego było mało, czekam na przesyłkę ze sklepu Barbra Colour Alike (KLIK), w której znajdę między innymi Zmierzch i Diskorelaks :))

(foto: sklep.barbra.pl)

Kuszą mnie jeszcze brokatowe lakiery China Glaze... ale chwilowo staram się zachować resztki zdrowego rozsądku ;)

Roziskrzony manicure ożywi każdą, nawet najspokojniejszą stylizację. Jedno pociągnięcie brokatowym topem po klasycznym, kremowym, dziennym lakierze nada mu wieczorowego charakteru. Jak widzicie, jestem gotowa na karnawałowe szaleństwo :)) A Wy? Lubicie brokatowe wykończenie na paznokciach? :)

wtorek, 3 stycznia 2012

Tagowo :)

Wczoraj wróciłam z kilkudniowego pobytu w górach. Zrelaksowana i zadowolona :)) Zastanawiałam się, jakim postem rozpocząć blogowanie w 2012 roku. Stwierdziłam, że zacznę lekko i niezobowiązująco. Postanowiłam odpowiedzieć na tagi :)


TAG "5 Noworocznych Postanowień Kosmetycznych" jest jak najbardziej na czasie ;) Do deklaracji wezwała mnie Ina89, autorka bloga O kosmetykach i nie tylko (KLIK).



W roku 2012 ...

1. Postawię na prawie-minimalizm ;)) Koniec chomikowania! Po co komu siedem balsamów do ciała, cztery peelingi i dziesięć szamponów jednocześnie? Te ilości mnie przytłaczają. Z pewnością zawsze będę miała po jednym egzemplarzu "na zapas", ale postaram się nie kupować piątego masełka do ciała w tygodniu tylko dlatego, że akurat była promocja :)

2. Będę regularnie peelingowała całe ciało i używała kremu do stóp.

3. Nadal będę intensywnie dbała o włosy. Akcję "regeneracja" rozpoczęłam w połowie 2011 roku. Ostawienie prostownicy, ograniczenie stosowania suszarki, rzadsze farbowanie, czesanie tylko Tangle Teezer'em, olejowanie, łykanie suplementów... Widzę efekty! Jednak do ideału wciąż daleko, dlatego zamierzam kontynuować swoje przedsięwzięcie :)

4. Zacznę używać kremu pod oczy. Do tej pory jakoś nie było mi z tym kosmetykiem po drodze, a to chyba czas najwyższy na pierwszą pielęgnację przeciwzmarszczkową - za kilka miesięcy będę świętować ćwierćwiecze... Nie ma żartów ;)

5. Wrócę do stosowania maseczek z naturalnej glinki (pisałam o nich TUTAJ). Bardzo służyły mojej cerze. Nie mam pojęcia, dlaczego zaniechałam ich używania.


Były postanowienia, czas na małe podsumowanie :) TAG "Kosmetyczne Zachwyty 2011" przywędrował do mnie od Maus vel Sroki (KLIK) :)


W zabawie chodzi o to, by wymienić pięć produktów okołourodowych, które okazały się być odkryciem roku :) Moimi Zachwytami 2011 są...

1. Szczotka do włosów Tangle Teezer, o której pisałam TUTAJ. Jest świetna, po prostu :)

2. Podkład Revlon ColorStay Mousse (KLIK). Właśnie kończę trzecią tubkę. Z pewnością nie będzie tą ostatnią :)

3. Oleje do włosów - z Sesą na czele :) (KLIK).

4. Krem do twarzy Sanoflore z gamy przeciw niedoskonałościom (KLIK). Najlepszy, jaki kiedykolwiek miałam. Z pewnością do niego wrócę. Podobnie jak do kilku innych produktów tej marki - bardzo mi służą :)

5. Drobnoziarnisty peeling do twarzy Dax Cosmetics Perfecta Oczyszczanie (KLIK). Najlepszy w swojej klasie, niedrogi i rewelacyjny :)


Trzecim otrzymanym przeze mnie tagiem jest "TAG Lakieroholiczki". Przyznały mi go Reniakicia, Kamila i Pilar. Dziewczyny, ten tag trafił we właściwe ręce! ;))


1. Ulubiona marka lakierów? Ostatnio China Glaze i Essence :)

2. Lakiery brokatowe czy kremowe? Najlepiej brokatowe toppery na kremowych bazach ;)) Lubię oba wykończenia :)

3. OPI, China Glaze czy Essie? Lubię wszystkie trzy marki :) choć ostatnio najbardziej doceniam ChG.

4. Jak często zmieniasz kolor lakieru do paznokci? Zmywam, kiedy widzę, że stan moich paznokci zaczyna odbiegać od ideału. Zmieniam kolor mniej więcej co cztery dni.

5. Jaki jest Twój ulubiony kolor? Róż! :D

6. Ciemne czy jasne pazurki? Raczej ciemne - lubię nosić na paznokciach lakiery w zdecydowanych, żywych kolorach (fuksja, fiolet, czerwień, ...). Mimo to czasem sięgam po jasne, neutralne barwy :)

7. Co masz aktualnie na paznokciach? Mleczny lakier Inglot nr 82, a na nim srebrny, brokatowy top.

8. Czy lubisz matowe wykończenie? Prawdę mówiąc nie znoszę... Brrr ;)

9. Czy jesteś fanką frenchu? Nie, nigdy nie podobał mi się tego typu manicure. Nie zamierzam malować paznokci w ten sposób nawet na własny ślub ;)

10. Ulubiony zimowy kolor? Żywa czerwień. Ładnie kontrastuje z bladymi dłońmi :)

11. Za lakierami jakiej marki szczególnie nie przepadasz? Przepadam za wszystkimi ;))

12. Czy używasz lakieru nawierzchniowego? Jaki jest Twój ulubiony? Ostatnio Seche Vite :) a oprócz niego: Nail Tek Intensive Therapy II i diamentowy Sally Hansen.

13. Jakiego koloru lakieru nigdy (lub prawie nigdy) nie nosisz? Nigdy nie noszę paznokci w kolorze: białym, żółtym, pomarańczowym, niebieskim, zielonym, czarnym. Do znudzenia sięgam po róże, fiolety, czerwienie, od czasu do czasu przełamując je szarością, koralem czy brązem ;)

14. Czy używasz preparatów podkładowych? Jakie sprawdziły się najlepiej? Używam - zawsze! Najbardziej lubię duet Nail Tek Foundation II + Intensive Therapy II.

15. Ulubione wykończenie lakieru? Zdecydowanie kremowe, brokatowe, satynowe, holograficzne :) Błysk musi być!

16. Wzorki czy prosty, monochromatyczny manicure? Zdecydowanie prosty mani :)

17. Czy lubisz pękające lakiery? Mam cały jeden, praktycznie po niego nie sięgam... Chyba nie lubię ;)

18. Jakie lakiery znajdują się w tym momencie na Twojej wishliście? Marzę o większości kolorów z kolekcji Tronica od China Glaze. Niestety piekielnie ciężko je dostać... Oprócz tego poluję na różowy glitter od Sensique i kilka brokatowych topów ChG :)

19. Jaki lakier kupiłaś ostatnio? Wczoraj kliknęłam trzy lakiery Barbra Colour Alike: Brudny Harry, Zmierzch i Diskorelaks ;)

20. Lubisz dostawać lakiery w prezencie czy kupować je sama? Lubię obie opcje ;) a najlepsza jest taka: ja wybieram, ktoś płaci ;))))

21. Kiedy zaczęłaś malować paznokcie? Oj... Chyba już pod koniec gimnazjum, czyli jakieś 10 lat temu ;)


Nieźle się uzewnętrzniłam na dobry początek roku ;)) Dziękuję dziewczynom za otagowanie (mając przy tym nadzieję, że nikogo nie pominęłam...). Zachęcam do zabawy te z Was, które tylko mają ochotę wziąć w niej udział. Bardzo chętnie poczytam Wasze odpowiedzi :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...