czwartek, 17 października 2013

Oszukane testowanie ;)

Przejrzałyście mnie na wylot ;) Kiedy w poprzedniej notce pokazałam Wam moje nowe lakierowe nabytki słusznie zauważyłyście, że jestem zagorzałą fanką różu na paznokciach. Nie powinno więc nikogo zaskoczyć, że to właśnie na różowym podkładzie przetestowałam nowość od Wibo, czyli WOW Matte Glitters Effect :)


Za bazę posłużył mi lakier Virtual Street Fashion nr 109 - I want to dance! Jeden z moich ulubieńców :) Położyłam na paznokciach dwie warstwy, a następnie pokryłam je jedną warstwą migoczącego topu z serii WOW. 


Od razu przyznaję, że pierwsze testowanie lakieru Wibo było z mojej strony trochę oszukane ;) Na zdjęciu nie dostrzeżecie obiecywanego przez producenta "brokatowego matu", bo całość od razu pokryłam nabłyszczającym wysuszaczem Seche Vite. Robiłam manicure tuż przed wyjściem, spieszyło mi się i nie mogłam ryzykować długiego wysychania ;) Ale w takim niematowym wydaniu topper WOW też mi się podoba! Baaardzo bardzo :))

poniedziałek, 14 października 2013

Nie mogłam się oprzeć :)

Od kilku miesięcy mocno trzymam się swojego kosmetykowego postanowienia i zamiast kupować - zużywam zapasy. Dzięki temu w moich "pielęgnacyjnych" szufladach w końcu zagościł luz. Tylko zbiór lakierów do paznokci wciąż rośnie i rośnie, zupełnie nie wiem jakim cudem ;))) Lakiery to ta kategoria produktów urodowych, której zupełnie nie potrafię się oprzeć. Przecież to taka niedroga przyjemność... Niby wszystkie te lakiery są do siebie podobne, ale doceniam niuanse ;) Nowa formuła, wykończenie, odcień (zaczynam wierzyć, że kolor różowy ma ich nieskończenie wiele ;)), zestawienie wielkości i kolorów błyskotek zatopionych w bezbarwnej bazie, inna szerokość pędzelka... i leżę. Tzn. kupuję ;)

Poniżej przedstawiam moje nabytki z ostatnich kilku tygodni :)


Rossmannowska szafa Lovely skusiła mnie aż trzema pękatymi buteleczkami zawierającymi lakiery o nowych, ciekawych formułach. Najbardziej intryguje mnie wykończenie Gloss Like Gel :) 


Bardzo rzadko sięgam po lakiery Maybelline, ale dla tego odcienia różu zrobiłam wyjątek :)


Już teraz mogę Wam zdradzić, że to najdroższy (kosztujący ok. 10 zł) z zakupionych przeze mnie ostatnio lakierów, który... nie jest wart tych pieniędzy.

Za to Golden Rose standardowo nie zawodzi :) a ja nie potrafię przejść obojętnie obok sklepu tej marki. Ostatnio wyszłam z trzema lakierami - na zdjęciach niestety tego nie widać, ale każdy zawiera mini-drobinki, czyli to, co sroki lubią najbardziej ;)




I wisienka na torcie. Świeżutkie, jeszcze ciepłe nabytki z nowych kolekcji Wibo :))



Ciemnoróżowy, iskrzący lakier WOW Glamour Sand i migoczący topper WOW Matte Glitters Effect. Matowy brokat? To może być ciekawe :)

Dużo różu, dużo błyskotek. W kwestii manicure'u upodobania zupełnie mi się nie zmieniają ;) A Wy? Jaki kolor najchętniej nosicie na paznokciach? Na jakie wykończenie stawiacie? Mat, błysk, a może duuużo brokatu? ;) 

piątek, 11 października 2013

Diamenty jednak nie są wieczne ;)

Mój mąż - zagorzały fan agenta 007 - zapewne poczułby się urażony tytułem tej notki ;)) no ale diamenty naprawdę nie są wieczne! A przynajmniej ten jeden. Mam twardy dowód ;))


Pusty flakon! Niedawno wydał z siebie ostatni psik i tym samym jego zawartość, czyli woda perfumowana Emporio Armani - Diamonds Intense, stała się tylko wspomnieniem. Ale za to jakim przyjemnym :)) 

Diamonds Intense to mocniejsza, bardziej wyrazista wersja Diamonds, które swoją drogą też miałam ;) Na szczęście wersja Intense jest dużo trwalsza od klasycznej, ulotnej. Niby jest to kolejny kwiatowo-owocowy zapach, chciałoby się powiedzieć: jeden z wielu, a jednak ma w sobie coś charakterystycznego, dzięki czemu jest łatwo rozpoznawalny. 

Diamonds Intense to zapach dość słodki, a jednocześnie jakby cytrusowy. Z całą pewnością kobiecy. Zmysłowy. Wibrujący. Bardziej wieczorowy niż dzienny. Składa się z nut takich jak malina, liczi, frezja, konwalia, róża, wanilia, paczula i drewno cedrowe. Bardzo dobre połączenie :)

No cóż. Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Ten diament idzie do kosza ;) A w związku z tym, że zwolniło się miejsce w mojej perfumowej szufladzie, mam ogromną ochotę zastąpić jednego Armaniego drugim :DDD



A Wy? Jakie perfumy wypsikałyście ostatnio? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...