O ile czasami, niejako między słowami polecam Wam różne ciekawe miejsca w sieci, o tyle przez ponad trzy lata istnienia Na obcasach jeszcze ani razu nie zdarzyło mi się napisać notki służącej wyłącznie rekomendowaniu innych blogów. Dzisiaj będzie ten pierwszy raz ;) i kto wie, może ten post stanie się częścią serii? Nie planowałam tego. Notka powstaje spontanicznie, pod wpływem oczarowania trzema (a nawet czterema ;)) blogami, które odkryłam całkiem niedawno i w których namiętnie się zaczytuję.
1. Jest-rudo. Ten blog zyskał moją sympatię już dzięki samej nazwie :) ale to z pewnością nie jedyne, co mi się w nim podoba. Znajduję tam masę błyskotliwego humoru, ciętych ripost, pomysłów, porad, inspiracji i motywacji. Zakres poruszanych przez autorkę tematów jest bardzo szeroki, więc wydawać by się mogło, że nie wszystkie jej notki mają szansę mnie zainteresować, a jednak każdą jedną czytam od deski do deski, nierzadko obśmiewając się przy tym jak norka ;) Blog bardzo lekki i przyjemny, a jednocześnie skłaniający do myślenia. I na dodatek ładny, co - przynajmniej dla mnie - nie jest bez znaczenia :)
2. Hattu. Kolejny blog, o którym mogłabym pisać w samych superlatywach. Właściwie to mogłabym przekopiować tutaj recenzję z punktu nr 1 ;) Ładna oprawa graficzna, piękne zdjęcia, ciekawe pomysły, dużo kreatywności, dobra energia. Hattu raz porusza tematy poważne (jak chciażby "Polak czy polaczek?"), a innym razem totalnie zakręcone (zobaczcie komiksy jej autorstwa ;)). Ostatni bastion mojego blogerskiego serca zdobyła notką o plakatach typograficznych - dowiodła tym, że mamy zbieżne poczucie estetyki :) choruję na takie plakaty od miesięcy, a Hattu na nowo roznieciła we mnie chęć posiadania ;)
3. Blogerki zniszczyły mi życie. Trudno się tym nie zainteresować, kiedy prowadzi się bloga ;) Autorem strony jest Konrad. Jego dziewczyna czyta blogi. Możnaby pomyśleć: co z tego? A no sporo, same się przekonajcie ;) Blog pełen ironii, zjadliwego humoru, kpiny. Niby mogłabym poczuć się urażona ;) a jednak chętnie tam wracam. Głównie po to, żeby się trochę pochichrać ;) z Konrada, z jego dziewczyny, z blogerek, z samej siebie. Raptem 2 dni temu odkryłam, że Konrad prowadzi jeszcze Blog na końcu Internetu, gdzie z uwagi na charakterystyczny styl autora zaglądam równie chętnie.
Znacie zarekomendowane przeze mnie blogi? A może same odkryłyście ostatnio jakieś ciekawe skrawki blogosfery? Jeśli tak, to liczę na linki :))



