czwartek, 5 lipca 2012

Przekupstwa ciąg dalszy ... ;))

Trzy tygodnie temu próbowałam odkupić swoją krótką nieobecność na blogu serwując Wam sałatkę, po czym ... znowu zniknęłam. Właściwie bez powodu. Chyba po prostu potrzebowałam "urlopu od komputera", relaksu poza murami budynków i popołudniowego nicnierobienia wynagradzającego mi stres związany chociażby z nową pracą. Kilkanaście miesięcy temu zakładałam bloga z myślą "nic na siłę, to przyjemność i hobby a nie przymus czy obowiązek". W myśl tej zasady urządziłam sobie urlop również od blogosfery. Dzisiaj ogłaszam koniec - stęskniłam się za Wami! Oczywiście wiem, że ponownie muszę wkupić się w Wasze łaski ;))) dlatego i tym razem przychodzę z czymś grzechu wartym. Zapraszam na jabłkowe crumble! :)))

Sukces tego deseru tkwi w jego prostocie. To tak zwana "szybka szarlotka". Do jej przygotowania potrzebujesz:

kilku dużych jabłek (polecam odmianę Ligol) - z powodzeniem można zastąpić je innymi owocami :)
szklanki cukru
pół kostki miękkiego masła
ok. 1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej / krupczatki
3 łyżek wody

Przygotowanie:

Jabłka umyj, obierz i pokrój w sporej wielkości kostkę. Przesmaż je z 1/3 szklanki cukru i wodą aż staną się rumiane i lepkie.


Przełóż je do naczynia żaroodpornego / blachy do pieczenia / foremek.


Przygotuj kruszonkę. Zrobisz to zagniatając w misce masło, mąkę (polecam razową) i pozostałą część cukru do powstania dużych okruchów. Zasyp nią jabłka.


Włóż naczynie do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i piecz 30 minut na termoobiegu. Po upieczeniu wyjmij, pozwól deserowi choć trochę ostygnąć ;) a następnie nałóż porcję na talerz, dodając do niej kulkę (lub dwie ;)) lodów śmietankowych (można użyć Big Milka zdjętego prosto z patyczka ;)).


Niebo w gębie! Crumble smakuje rewelacyjnie zarówno na ciepło, jak i na zimno, prosto z lodówki. Z uwagi na panujące obecnie upały druga opcja wydaje mi się nadzwyczaj kusząca :))

Skusiłam Was? Czy może jednak wyszłam z wprawy? ;)))

73 komentarze:

  1. pyszności <3
    Mnie już przekupiłaś ale nie mam Ci za złe , że zrobiłaś sobie przerwe od blogowania bo każdy czasem potrzebuje takiej przerwy , żeby po prostu zebrać myśli i odpocząć :)

    Pozdrawiam Alice !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mnie rozumiesz :) Dzięki za dobre słowo!

      Usuń
  2. skusiłaś;) Jak tylko skończę sie rozpakowywać po przeprowadzce, to bEdzie pierwszy deser jaki zrobię:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sam raz na rozpoczęcie nowego etapu :))) Gratuluję!

      Usuń
  3. Super, że wróciłaś :) Mi też są potrzebne kilkudniowe przerwy, żeby blogowanie nadal było wyłącznie przyjemne (a nie np. męczące), więc doskonale Cię rozumiem :)

    Deser wygląda przepysznie! Zwłaszcza z lodami, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalio, :))

      lody w przypadku tego deseru to niemal obowiązek! :)

      Usuń
  4. Właśnie dziś weszłam na twojego bloga, co nie wiedziałam czy blogger świruje, czy też nas porzuciłaś :D. Witaj w świecie żywych :). Jabłkami mnie nie przekupisz, czekam na kolejne smakowite przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie porzuciłam i nie planuję ;)))

      Skoro jabłka na Ciebie nie działają to zdradzę, że mam dla Was jeszcze coś pysznego... i bynajmniej nie do jedzenia :)

      Usuń
  5. Stęskniłam się za nowymi postami u Ciebie!
    Narobiłaś mi ochoty na ten deser. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie przekupiłaś, świetnie to wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiedziałaś, kiedy wpaść z tym przepisem, no :D Crumble planuję zrobić od dawna, ale jakoś mi nie wychodzi, teraz nie ma bata - do końca tygodnia muszę upiec! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie już życzę smacznego :)))

      Usuń
  8. Ok, łatwa jestem, lecę na takie pyszności, wybaczam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szybkie, a efektowne i na pewno psyzne! ;) Buziaki, zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, deser idealny w przypadku wizyty niezapowiedzianych gości :))

      Usuń
  10. Mnie skusiłaś! Deser idealny w swej prostocie, poza tym uwielbiam jabłka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na sto procent będzie Ci smakował :)

      Usuń
  11. mniaaam, uwielbiam wszystkie jabłkowe ciasta i ciasteczka! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc witaj w szarlotkowym raju :D

      Usuń
  12. ja nie zauważyłam takiej długiej nieobecności bo dopiero od niedawna czytam Twojego bloga:)bardzo miło i przyjemnie się go czytało :) gdybyś miała ochotę to zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam tak często, jak tylko będziesz miała ochotę :)

      Usuń
  13. Zauważyłam ze wróciłas wczoraj po komentarzu na jednym blogu i ucieszyłam się bo stwierdziłam ze niedlugo dodasz jakis post:-)i nie pomylilam się.w dodatku jaki smakowity:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam.
    Na liście subskrypcji wyglądało mi to jak grudki kadzidła. Ja chyba naprawdę jestem trzepnięta. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzywienie zawodowe, na to nic nie poradzisz :DDD

      Usuń
    2. Hihi! dzięki za rozgrzeszenie. :*

      Usuń
  15. Jak co wieczór (od dłuższego czasu) wchodzę na Twój blog z myślą "pewnie i tak nic nowego nie ma", a tu taki szok! Omnomnom, Wiola dodała post! I to jeszcze taki smaczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam no już bez przesady, przecież ta przerwa nie trwała pół roku tylko 3 tygodnie :P :))

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ma być upalnie, polecam więc wariant na zimno :)

      Usuń
    2. taki mam plan - z lodami i bitą śmietaną :)

      Usuń
  17. akurat jak jestem na diecie dajesz takie posty:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gruncie rzeczy ja też ostatnio pilnuję diety, ale raz na czas niewielki deser chyba nie zaszkodzi :) pod warunkiem, że reszta menu jest rozsądna :)

      Usuń
  18. Uwielbiam ten deser:) Wpasowałaś się sam raz w porę bo mam przesyt truskawek i szukałam odmiany a zapomniałam o jabłkach...;)

    OdpowiedzUsuń
  19. UWIELBIAM to danie!!! dzieki ze mi przypomnialas bo musze zrobic :) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny przepis, musi być niebo w przysłowiowej gębie! :) Jutro wypróbuję, a co! Na szczęście nie wymaga niebywałych umiejętności w kuchni, pewnie da radę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dziecinnie prosty :)

      Usuń
    2. Wyszło przepyszne! Dzięki Viollet! :)

      Usuń
  21. Ciekawy przepis :) Nie znałam czegoś takiego! A wykonanie wydaje się proste :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie, idę o zakład że będziesz zachwycona :)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że od tej pory zdążyłaś już coś zjeść ;) Na drugie śniadanie polecam crumble :D

      Usuń
  23. Hmmm wygląda smakowicie :D ale ja nie lubie jabłek ;( A może jakiś pomysł na inny owoc :D ? Myślisz że co będzie pasować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie też jabłka nie robią, więc od Viollet wyskubie samą kruszonkę;)
      A tak serio to inne owoce jak najbardziej pasują, ja uwielbiam wersję ze śliwkami.

      Usuń
    2. Dokładnie :) Śliwki, rabarbar, gruszki... smacznego! :)

      Usuń
  24. i musiałaś narobić smaku,nie ? ;d

    OdpowiedzUsuń
  25. pyszota! trzeba będzie zrobić ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Pyszności, znam ten przepis dzięki mojej mamie i zawsze wychodzi tak samo pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to nowość, ale też uważam, że pyszności :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...