wtorek, 4 lutego 2014

Naszyjnikowe love - kontynuacja ;)

Biżuteryjnej fascynacji ciąg dalszy. Pamiętacie, jak pokazywałam Wam swoje ulubione naszyjniki (KLIK)? Od tamtej pory grono ulubieńców nieco się rozrosło :) Wtorek wypełniony po brzegi przez pracę, domowe obowiązki i trening sprzyja szybkim, lekkim tematom, więc niniejszym chętnie pokażę Wam swoje nowe naszyjnikowe love ;)

Best of the best: naszyjnik upolowany w internetowym sklepie Reserved, w którym nawiasem mówiąc co rusz przepuszczam fortunę ;)


Pokazywałam Wam go kiedyś na Instagramie. Wkleję go i tutaj dla osób, które tam nie zaglądają :)


Bardzo zdobny, okazały, wizualnie ciężki - idealnie pasuje do gładkich bluzek bądź swetrów i czarnych obcisłych dżinsów. I właśnie tak go noszę :)

Drugą cud-nowością w moim naszyjnikowym zbiorze jest błyskotka z Parfois.


Jako rasowa sroka po prostu musiałam jej ulec :)) Zachwycił mnie kontrast grubego, surowego łańcucha z kolorowymi, nieco infantylnymi kryształkami. Spójrzcie jak prezentuje się w akcji:


Najbardziej lubię go w zestawieniu z szarymi ubraniami. Czyż nie jest piękny? :)))

Numer trzy to naszyjnik, który upatrzyłam sobie już dawno temu, ale pożałowałam kasy... aż dostałam go ostatnio pod choinkę :) Mama pamiętała, że podczas wizyty w Promodzie długo się na niego gapiłam ;)


Ten kolorowy naszyjnik niby powinien pasować do wielu rzeczy, a jest wprost przeciwnie. Jest pod tym względem bardzo wymagający. Duży, więc potrzebuje skromnego, gładkiego tła. Jest dobrze, kiedy kolor bluzki bądź swetra idealnie odpowiada któremuś z kolorów naszyjnika. Tym sposobem noszę go bardzo rzadko, ale i tak go lubię :)

I na koniec wisiorek, który niedawno zyskał drugie życie. Kupiłam go Bijou Brigitte chyba z dziesięć lat temu - pamiętam, że chodziłam wtedy do liceum. Nosiłam, a potem porzuciłam, przerzucając z jednego kąta szuflady w drugi...


W końcu nadszedł moment, że zechciałam przywrócić go do łask :) Jest ekstra do mojego nietoperzowego, luźnego swetra ze srebrną błyszczącą nitką.


Naszyjniki z TEGO posta również są w ciągłym użyciu. Dzisiaj miałam na sobie różowy. Przepadłam, totalnie!

Który spośród moich nowych naszyjników podoba Wam się najbardziej? Nosicie ten element biżuterii? :)

poniedziałek, 3 lutego 2014

No i podzielone ;)

Przedwczoraj zaprezentowałam Wam kosmetyki, które wybrałam z oferty sklepu internetowego Avon (KLIK). Kilka z nich wzięłam z myślą o Was. 


Osoby chętne do zgarnięcia małego zestawu wciągnęłam w zabawę. Mogłyście pisać o wszystkim, co tylko wiąże się z tą marką. Widzę, że wzięło Was na wspomnienia :DDD Domyślałam się, że wiele z nas zaczynało swoją kosmetyczną przygodę właśnie z Avonem. Wskazałyście zarówno kilka bubli, jak i parę hitów. Nie omieszkam przyjrzeć się bliżej rekomendowanej przez Was bazie pod cienie do powiek :)

Spośród osób, które wypowiedziały się pod poprzednim postem wyłoniłam tę jedną, która będzie miała szansę przetestować kosmetyki widoczne na powyższym zdjęciu :) Jest nią ...


Kocimiętka!

Gratuluję :) Czekam na adres do wysyłki!

Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

sobota, 1 lutego 2014

Dzielę się :)))

Zorientowałam się, że jeszcze nie pokazałam Wam swoich zakupów z nowego sklepu internetowego Avon! Moje niedopatrzenie, zwłaszcza że voucher do sklepu otrzymałam od Avon już dwa miesiące temu (KLIK). Kajam się, czas to nadrobić. Chodźcie, pokażę Wam na co się zdecydowałam :)


Skusiłam się na dwa żele pod prysznic Avon Senses (jeden dla mnie, drugi dla męża), dwa kremy do twarzy (z serii Anew i Solutions), kredki / eyelinery do powiek, kosmetyki do włosów (szampon 2w1, odżywkę w spray'u bez spłukiwania i serum na końcówki - wszystkie z serii Advance Techniques), a także na uniwersalny balsam z woskiem pszczelim. Testy trwają!

Na powyższym zdjęciu widzicie nieco więcej produktów niż te, które wymieniłam. Te pozostałe wybrałam dla Was :)


Kto ma ochotę na uniwersalny, zimowy sztyft nawilżający Avon Solutions, rozświetlające perełki do twarzy Diamond Sparkle, głęboko oczyszczającą maseczkę błotną do twarzy z minerałami z Morza Martwego i kredkę do oczu Color Trend w kolorze czarnym? :) By złowić ten zestaw wystarczy zostawić pod niniejszym wpisem komentarz dotyczący kosmetyków Avon i wyrazić chęć posiadania kosmetyków z drugiego zdjęcia ;) Piszcie na temat swoich avonowych ulubieńców, bubli, pierwszych zakupów z katalogu, produktów z oferty marki które chciałybyście przetestować, gam kolorystycznych, luk w ofercie, konsystencji szminek, trwałości zapachów... Wysłucham wszystkiego ;)) a potem się podzielę! Nick osoby, która zgarnie prezent zostanie wyłoniony już za 48 godzin :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...