piątek, 8 listopada 2013

Tym razem bez różu ;)

W moim przypadku manicure w kolorze innym niż różowy to sytuacja dość wyjątkowa - uznałam więc, że warto Wam udowodnić, że wbrew pozorom nie samym różem na paznokciach człowiek żyje :DDD Choć jeden z lakierów ma w sobie kapkę różu, ale to tak dosłownie odrobinę ;)


Zamarzył mi się manicure w kolorze nude, a jedynym takim "nudnym" lakierem, jaki wygrzebałam z głębi moich lakierowych pudełek okazał się być Golden Rose nr 208 z serii proteinowej. Do nude idealnego sporo mu brakuje, za dużo w nim różowych tonów, ale wiecie jak mówią - jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma ;)))

Już podczas malowania zrozumiałam, dlaczego tak dawno nie sięgałam po ten lakier. Jest po prostu bardzo słaby jakościowo... Ma zbyt rzadką konsystencję, przez co łatwo rozlewa się na skórki. Trzeba sporej wprawy by tego uniknąć. Pędzelek trochę ułatwia sprawę, jemu akurat nie mam nic do zarzucenia. Lakier niestety kiepsko kryje i dość mocno smuży. Potrzebowałam aż trzech warstw, by uzyskać jako takie krycie. Prześwity i smugi nadal były widoczne, ale na czwartą warstwę zabrakło mi cierpliwości ;) Postanowiłam podpimpować ten mani, żeby ukryć niedociągnięcia. Do akcji wkroczył niezastąpiony Circus Confetti od Essence :) Od razu lepiej! 


Zdjęcia robiłam po dwóch dniach od malowania. Na kciuku widać, że lakier już zaczął odpryskiwać. No cóż, nic dziwnego przy tylu warstwach... Gdyby brokat od Essence nie uratował sytuacji, zapewne zmyłabym emalię Golden Rose jeszcze szybciej, niż ją nałożyłam. Nie mam ochoty na kolejne próby ani na trzymanie tego lakieru w roli wypełniacza przestrzeni. Leci do kosza. Cała proteinowa seria Golden Rose jest taka słaba, czy tylko ten kolor jest bublem...? Niemniej jednak sam pomysł na manicure bardzo mi się podoba i w związku z tym zamierzam poszukać na sklepowych półkach lakieru o idealnym odcieniu nude. Polecacie jakiś konkretny? :)

55 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie to wygląda:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mnie też się podoba, tylko muszę znaleźć inny lakier bazowy, bo ten doprowadza mnie do szału...

      Usuń
  2. Inglot ma dużą gamę różnych nudziaków.
    Ja jakiś czas temu odkryłam Essie - Sand Tropez - bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obczaję ten odcień :)) A ofertę Inglota znam, zużyłam niezliczoną ilość buteleczek mlecznego lakieru nr 82 ;)

      Usuń
    2. 82 to był mój ulubieniec przez długi czas a teraz 174 mleczno rózowy. super

      Usuń
  3. Bardzo lubię ten topper :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego mam drugą, pełną buteleczkę na zapasie :DDD

      Usuń
  4. Ładny efekt!

    Co do trwałości, to zgadzam się, że lakiery z GR trwałe nie są, ale też przy moim trybie życia żadne nie są naprawdę trwałe na moich, więc aż tak mi to nie przeszkadza. Gdy chce sobie sprawić kolor, który być może nie zostanie ze mną na długo, wolę kupić buteleczkę GR niż inwestować w coś trwalszego, ale droższego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, cena rekompensuje słabą jakość :)

      Usuń
  5. śliczny mani, sama taki robilam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny mani :) bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny duet, szkoda, że nudziak okazał się kiepski :(
    Całość kojarzy mi się z przepiórczymi jajkami :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam taką jasną szarość z shimmerem z tej serii i niestety też jest kiepściutki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, zaczynam wierzyć, że faktycznie cała ta seria jest do kitu ;)

      Usuń
  9. Nudziak to chyba trudny kolor na producentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, w każdym coś mi nie pasuje :D

      Usuń
  10. ps. oszaleje- nie wiem dlaczego mój avatar się nie wyświetla ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już na pewno nie jest wina mojego bloga ;))) przyznaję się tylko do problemów z tamtą czcionką :P

      Usuń
  11. Mam ten top z essence i bardzo lubiE :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam oba te lakiery i tez je nosilam w takim polaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam lakier też Golden Rose,ale z serii Rich Color odcień 5 - dużo ładniej kryje.Mam tez jeden brąz z linii proteinowej,ale też słabo się nakłada :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, zwrócę uwagę na RC :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo w Krakowie chyba zabrakło ;))

      Usuń
  15. Uwielbiam GR, ale z tej serii mam jeden lakier i też jest jakiś taki nijaki, rzadki strasznie.
    Jednak mani idealne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. 010 Miss sporty, z serii quick dry :) polecam

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Zawsze to jakaś odmiana od wszelakich odcieni różu, które noszę na paznokciach niemal bez przerwy ;)

      Usuń
  18. Uwielbiam Circus Confetti, świetny, wesoły glitter:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I inny niż wszystkie ;) Też bardzo go lubię.

      Usuń
  19. Przyjemnie, choć ja pewnie brokatem potraktowałabym palce serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie, że tylko serdeczne? :) też mogłoby być ciekawie.

      Usuń
  20. ja z tej proteinowej serii na lato mialam 2 neony...i nie pamietam, ale one chyba dobrze mi sie sprawdzaly. Mam tez 2 jesienne kolory, ale nimi nie malowalam jeszcze wiec nie wiem.

    Dzis sie wsciekalam z seria paris GR- ciemnym fioletem(chyba 128) i tez musialam az 3 wartswy nalozyc, gdzieniegdzie nawet 4 trzeba bylo pokryc. I jeszcze tylko raz pomaluje....jak dalej bede sie tak meczyc to tez wyleci do smieci. Choc kolor piekny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musze dopisac....lakier rzadki, mialam 3 nawet 4 warstwy...ale trzymal sie super....po 3 dniach zaczely scierac sie tylko koncowki....a to na moje prace domowe to super wynik...wiec zostanie u mnie...moze zgestnieje;)

      Usuń
  21. Podoba mi się to połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakich lakierów używasz, żeby je uzyskać? :)

      Usuń
  23. Ja mam GR expert, ładnie wychodzi, taka kawa z mlekiem.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...