niedziela, 24 lipca 2011

O pewnym zaszczycie :)

Współpraca rozmaitych marek z bloggerkami kwitnie. Jak wiecie, również blog Na obcasach kooperuje z kilkoma firmami. Zawsze z radością odczytuję kolejne maile z propozycjami. Traktuję je jako nagrodę, formę pochwały. Jednak to, co spotkało mnie kilkanaście dni temu, to nie tylko nagroda... To wręcz zaszczyt :)) Odezwała się do mnie znana Wam już z dwóch moich wcześniejszych postów niszowa, luksusowa perfumeria Lu'lua!



(logo: przesłane przez Lu'lua; zdjęcia: sklep.lulua.pl)

Pamiętacie, jak pisałam o miodowym zapachu Botrytis od Ginestet (KLIK) lub o lutensowskiej Un Bois Vanille (KLIK)? Oba flakony pochodzą właśnie z Lu'lua (KLIK), niszowej perfumerii funkcjonującej w samym sercu krakowskiego Kazimierza.

Lu'lua to perfumeria zupełnie inna niż wszystkie. Panująca tam atmosfera luksusu i profesjonalizmu nie onieśmiela, jest raczej intymna i przyjazna. Swego czasu byłam tam częstym gościem. Z pracującymi w "Perle" dziewczynami dyskutowałam nie tylko o zapachach, rozsiadając się przy tym w jednym z gościnnych foteli i popijając zaserwowaną kawę bądź wodę z cytryną... :)

Ku mojej radości - zostałam zapamiętana. Po kilku miesiącach ciszy dostałam wiadomość. A w niej ta propozycja :))) Zgłosiłam się do perfumerii w celu ustalenia szczegółów. Bardzo cenię sobie profesjonalne podejście Lu'lua. Zaproponowano mi recenzowanie próbek wybranych zapachów zgodnie z moimi subiektywnymi odczuciami, szczerze, bez nadmiernych zachwytów, a jeśli będzie trzeba - nie bez krytyki. Już się cieszę na te testy! Poznam wiele olfaktorycznych cudów (i anty-cudów zapewne ;)), a o każdym z nich opowiem Wam najlepiej, jak tylko potrafię. Być może dzięki moim opisom odnajdziecie swoje perfumy idealne? :))

Podczas wyżej wspomnianej wizyty w Lu'lua dostałam do przetestowania próbki praktycznie nieznanych jeszcze w Polsce perfum marki Divine...




Strona Divine: KLIK.

Wśród sampli znalazłam zapachy zarówno damskie, jak i męskie. Te drugie zamierzam sprawdzić nie tylko na bliskim memu sercu mężczyźnie, ale i na sobie, bo jak twierdzą mistrzowie perfumiarstwa - zapach nie ma płci. Zwłaszcza, kiedy jest to zapach niszowy, tak inny od ogólnodostępnych, mainstreamowych, oczywistych woni.

Te perfumy to dla mnie totalna zagadka. Jeszcze nie otwierałam fiolek. Ciekawość, co też spotka mnie przy pierwszym niuchnięciu, narasta... Niszowe zapachy często bywają nieprzewidywalne. Nie zamierzam dłużej czekać, testy rozpoczynam od zaraz! Wrażenia opiszę już wkrótce :))

38 komentarzy:

  1. czekamy z niecierpliwością na testy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. perfumy to jest coś co uwielbiam ponad wszystko. kocham się w różnego rodzaju zapachach, jestem uzależniona od psikania :) dzień bez perfum to dzień stracony. czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobiecewariacje, zalecam odrobinę cierpliwości ;)

    Lili, :)

    Beauty Wizaz, ja też uwielbiam :)) Pamiętasz moją perfumową szufladę? Pokazywałam ją na blogu dwa razy (pod etykietą Perfumy) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie dziwię się, że się do Ciebie zgłosili, jak nikt potrafisz opisać perfumy i bardzo Cię za to podziwiam :)

    ja o zapachach potrafię tylko powiedzieć, czy mi się podoba, czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję współpracy! Czekam na recenzje :)




    zapraszam: http://kosmetycznaodyseja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Viollu gratuluję :) przyznam się, że pozytywnie zazdroszczę współpracy ;)

    perfumy to moja miłość a odkąd poznałam nisze to już zupełnie przepadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O mamma mia, zazdroszczę, gratuluję i czekam niecierpliwie na recenzje :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Smieti, dzięki :)

    Dominika, :)

    Kinga, dziękuję!

    Simply, to bardzo miłe :) Nie potrafię pisać o zapachach tak jak wielcy blogów perfumeryjnych (np. Sabbath :)), ale staram się jak mogę, żebyście poprzez czytanie mogły choć trochę "poczuć" :)

    Materialistko, dziękuję :)

    Renia, to fakt, nisza jest zupełnie inna od zapachów Sephorowo-Douglasowych... :) które btw również lubię

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję współpracy!! I oczywiście czekam na opinie:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Katalino, :)))

    Temptation, nie każę Wam długo czekać :)

    April, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję Ci:) i czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A oprócz sklepu stacjonarnego można je kupić gdzieś w sieci? Jak wyglądają u nich ceny?:))

    OdpowiedzUsuń
  13. gratuluję współpracy, opisać i zachęcić kogoś do zapachu przez słowa to niezwykła sztuka, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. aż sama już czuję te zapachy... mmm... czekam na kilka słów o nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. gratuluję super współpracy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Malwina, dzięki :)

    Inulinus, oczywiście, link jest w poście: sklep.lulua.pl :) 5 dowolnie wybranych próbek kosztuje 30 zł, każda kolejna + 6 zł. Ofertę mają obłędną :)

    Biemi, zobaczymy, czy mi się uda ;)

    Lya, :))

    Daria, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje :) Osobiscie kocham perfumy, wiec czekam na recenzje takich perelek z niecierpliwoscia. Choc wiadomo, co nos, to inne upodobania.
    Buziaki i przyjemnego testowania

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje :) Jestem ciekawa recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Serdecznie gratuluję, czuć ogromny entuzjazm bijący z tej notki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach, gratuluje i zazdroszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratulacje! :)
    Ja uwielbiam męskie zapachy, także na Twoim miejscu przetestowałabym je z przyjemnością na sobie. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Cherry Berry, dlatego postaram się opisać te zapachy zarówno subiektywnie, jak i w miarę obiektywnie :)

    Ewu, dzięki :)

    Opos, :)))

    Kosmetasia, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O, ale miałaś pachnącą niespodziankę. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wow, gratulacje! czekam z niecierpliwością na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  25. gratuluje . ;D
    czekam na recenzje . ; )

    OdpowiedzUsuń
  26. Westka, ogromną :)

    Amber, Crazy Natalka, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. cieszę się razem z Tobą, nie ma nic lepszego jak współpracą z firmą, którą sobie cenimy jako klienci:)

    OdpowiedzUsuń
  28. A jak nawiązujesz współpracę? Proszę o jakieś szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mizz, otóż to :)

    Peach, w moim przypadku inicjatywa zawsze leży po stronie firmy. Nieznanym mi sposobem wpadają na mojego bloga, piszą maila z propozycją przetestowania danego produktu, a ja się zgadzam bądź nie. Niektóre bloggerki same piszą takie propozycje do różnych firm, ja tego nie praktykuję. Każda propozycja jest dla mnie niespodzianką i nagrodą zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pozwoliłam sobie Ciebie oTAGować :))
    http://prosteczynnosci.blogspot.com/2011/07/make-up-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Stri-lingo, dziękuję! :)) Odpowiem na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszczę...
    Uwielbiam męskie perfumy, bardziej niż kobiece:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...