czwartek, 23 lutego 2012

Kobieca broń :))

Jak wspomniałam Wam w TYM poście, moim ulubionym sportem zimowym jest kanapowanie. Nie ma jak leżeć i pachnieć... Nieładnie, wiem! Na szczęście zima już się kończy. Kilka dni temu wróciłam do systematycznych ćwiczeń fizycznych, już nie leżę. Ale pachnę nadal :))) Ostatnio bardzo słodko, cukrowo, owocowo i kwiatowo... 

(foto: wordpress.com)

Flowerbomb edt od Viktora & Rolfa. Uwielbiam! Zapach poznałam trzy lata temu, zupełnie przypadkowo, podczas wizyty w jednej z perfumerii. To była miłość od pierwszego niuchnięcia :) Długo oszczędzałam na swój pierwszy flakon (niestety zapach kosztuje dość słono...). Dwa lata temu kupiłam i od tamtej pory używałam tych perfum niemal z namaszczeniem. Niedawno mój śliczny flakonik wydał z siebie ostatni psik... Na szczęście rozłąka nie trwała długo - kochani rodzice sprezentowali mi nową, pełniutką, 100-ml Kwiatową Bombę :))))



Nuty świeże: mandarynka, pomarańcza, bergamota, różowy pieprz.
Nuty zmysłowe: ambra, kaszmir, paczula.

Składniki tego zapachu zupełnie do mnie nie przemawiają. Zwłaszcza bergamota i paczula, których fanką raczej nigdy nie będę ;) Jednak połączenie tych nut daje zapach, który działa na mnie niczym magnes :)) Otwarcie jest mocno cytrusowe. Nie są to jednak cytrusy kwaśno-gorzkie i świeże. Czuję dojrzałe, wygrzane w słońcu, słodkie mandarynki i pomarańcze. Wyczuwam zapach miąższu i aromat skórki. Zapach upalnego lata :)) Gdzieś pomiędzy owocowymi akordami rzeczywiście można rozpoznać pieprz, jednak nie zawsze go wyczuwam. Z czasem robi się coraz bardziej słodko. Woń z cytrusowej przeistacza się w owocowo-kwiatową (z przewagą kwiatów) i jest wyraźnie podbita... cukrem. Takim spalonym, wręcz skarmelizowanym cukrem. Dużą ilością cukru. A mnie to bardzo odpowiada ;)) Tak zimą, jak i latem. Wbrew pozorom zapach nie jest ulepny ani duszący. To taka zdrowa, pozytywna, wibrująca słodycz. Lubicie watę cukrową...? No właśnie :))

(foto: interia.pl)

W perfumeriach znajdziecie kilka różnych wersji zapachu Flowerbomb. Eau de parfum, eau de toilette, extreme, extrait de parfum, la vie en rose, ... 

(foto: beautezine.com)

Wybieram wodę toaletową z prostego powodu - opcja perfumowana (nie wspominając już o extreme) jest dla mnie zbyt intensywna. Dla mnie, lubującej się w mocnych i słodkich zapachach! Nie do wiary ;)) Edt jest w sam raz - intensywna, ale nie męcząca. I bardzo trwała! To chlubny wyjątek wśród wód toaletowych :) 

Dopełnieniem szczęścia jest dla mnie przepiękny, cieszący oko flakon. Regularny, poręczny, kryształowy, igrający ze światłem słonecznym i iskrzący w jego blasku, ukazujący zawartą wewnątrz wodę w kolorze... waty cukrowej, a jakże :)) Przypomina luksusowy granat z zawleczką. W końcu to bomba. Moja broń kobieca :DDD Skojarzenie z piosenką "Sexappeal..." jest tu jak najbardziej na miejscu ;))

47 komentarzy:

  1. Uwielbiam EDT to najlepsza dla mnie wariacja z dostepnych bombek;) poza tym ja kocham to polaczenie-bergamotka + paczula , ktore otulaja mnie swoja slodycza:)))
    Obowiazkowy flakon w mojej kolekcji:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połączenie rzeczywiście działa na zmysły :)) Ja też nie wyobrażam sobie swojej perfumowej szuflady bez tego zapachu!

      Usuń
  2. Ciekawa jestem, czy mnie też ten zapach przypadłby do gustu, twój opis brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oferuję solidną próbkę, powiedz tylko słowo :))

      Usuń
  3. Zaciekawiłaś mnie.. Szczególnie, że lubię perfumy - co widać u mnie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je uwielbiam, mam całkiem fajny zbiorek :) Szczegóły pod etykietą "perfumy" ;)

      Usuń
  4. Pełnowymiarowej buteleczki nie mam, ale kupiłam jakiś czas temu z 10 próbek ;) Mam jeszcze kilka na stanie i co jakiś czas się nimi wypsikam, bo lubię tą słodycz :) Nie mam na nie zawsze ochoty, ale są takie dni, kiedy wiem że Flowerbomb będą idelane:) Niestety, mój Przyszły ich nie lubi.. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie też nie używam ich codziennie, ale jednak baaardzo często :) Zwłaszcza ostatnio, odkąd znowu cieszę się pełnym flakonem. A co do Przyszłego... no cóż :P Mój też nie skacze z radości z powodu tego zapachu, ale ja go ubóstwiam, więc musi je wąchać ;))

      Usuń
  5. Nie znam tego zapachu, ale postaram się nadrobić zaległości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, poznać i przetestować zawsze warto :)

      Usuń
  6. O tak! To fantastyczny zapach!
    Choć wersja toaletowa jest dla mnie akurat za słodka. Perfumowana jest na mojej skórze bardziej wytrawna, bardziej herbaciana. Ale ogólnie, Kwiatkobombka jest bombowa. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc tę recenzję pomyślałam, że pewnie skomentujesz "e, nic specjalnego, jakieś tam kwiatki i kuchnia..." ;) Cieszę się, że również je lubisz - to znaczy, że nie jest ze mną najgorzej ;)

      Edp bardziej herbaciana mówisz? Kurcze, dawno jej nie wąchałam, odświeżę sobie pamięć przy najbliższej okazji :)) Kto wie, może po dłuższej przerwie stwierdzę, że jednak nie są za mocne i zapragnę... ;))

      Usuń
    2. One podobno różnie się układają na różnych skórach. Jakiś czas temu jedna z dziewczyn na forum pisała, że na niej mniej słodka jest edt. Przetestować nie zaszkodzi. Ale ogólnie, wszystkie wersje są śliczne.
      I oczywiście, ze nie jest z Tobą najgorzej, jest z Tobą bardzo dobrze pod wieloma względami. :)))

      Usuń
  7. Flakonik już prezentuje się pięknie. :)
    A perfumy przyciągają szczególnie po takiej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten flakon :) nie mniej niż sam zapach!

      Usuń
  8. uwielbiam Twoje perfumowe recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham słodkie nuty, także i mnie ten zapach bardzo się podoba. Ale ta cena. :(
    PS. Podpisuję się pod Simply! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapewne spodoba Ci się większość zapachów, które opisywałam na blogu ;) Cena Flowerbomb faktycznie odstrasza, zwłaszcza ta perfumeryjna... W Internecie można upolować je sporo taniej :) Oraz: dziękuję bardzo!

      Usuń
  10. Cudowny flakon ;) Uwielbiam czytać recenzje perfumowe.Ja niestety nie jestem wielbicielką perfum z kategorii "słodkie" preferuję cytrusowe albo mocno orientalne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytrusowe i orientalne to też moja bajka, może kiedyś któryś z moich zapachów okaże się także Twoim :)

      Usuń
  11. Pierwszy raz zwróciłam uwagę na te perfumy tej zimy :) Tylko buteleczka, jaką widziałam jest błyszcząca, nieprzezroczysta i ma kokardkę - kuszący zapach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie spotkałaś jakąś limitowankę :) Te ich flakony są cudne :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich wrażeń :) Tylko pamiętaj, że niuch z korka niewiele daje - najlepiej spryskaj nadgarstek :)

      Usuń
  13. No proszę! Opis brzmi naprawdę zachęcająco i jestem w stanie mniej więcej sobie wyobrazić czym to pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się zobrazować ten zapach :)

      Usuń
  14. po tym opisie przyjrzę im się bliżej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może owo "bliżej" przerodzi się w taką miłość, jaką ja żywię do tych perfum? ;)

      Usuń
  15. piękne flakoniki a zapachów nie znam ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. z ciekawości "zniucham" w najbliższych dniach bo praktycznie codziennie przechodze koło Douglas'a, ale lepiej by było, gdyby nie wpadł mi w gust..z ekonomicznej przyczyny chociażby:P pomijam fakt, że od mojej perfumowej-manii mam zapas zapachów na conajmniej dwa lata :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspomnę, na ile wystarczy mi mój zapas... :P Ale nie przeszkadza mi to w wyławianiu co raz to nowych perełek :D

      Usuń
    2. ja używam zapachów w zależności od nastrojów albo okazji :D niedługo skończą mi się i okazje i nastroje, a zapachy nadal zostaną niewykorzystane :P

      Usuń
  17. zapach jest cudowny, bardzo go lubię lecz niestety nie stać mnie na nie, przynajmniej dopóki żyjemy z jednej pensji ;) więc znalazłam alternatywę i kupiłam odpowiednik z fm... wiadomo że to nie to samo bo butelka inna no i zapach jest zbliżony a nie identyczny ale jest bardzo, bardzo podobny więc na razie mi wystarczy a pieniążki na oryginał odłożę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozsądnie :) Życzę Wam drugiej pensji, a Tobie szybkiego odłożenia na wymarzony flakon :)

      Usuń
  18. dla mnie ten zapach to koszmar w czystej postaci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pfff :P Ale to dobrze, że nie wszystkim podoba się to samo :)) Może podzielisz się z Czytelnikami swojego bloga swoimi upodobaniami perfumowymi? A może już to zrobiłaś... idę obczaić :)

      Usuń
  19. ciekawe, ciekawe :D muszę przy najbliżej okazji poniuchać kwiatową bombkę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  20. marzylam o nich dlugo i czekaja na mnie w moim rodzinnym domu.juz nie moge sie doczekac jak pierwszy raz ich uzyje. to jest milosc od pierwszego psikniecia...a twoj opis zwalil mnie z nog!cudnie piszesz o zapachu slowami dzieki ktorym mozna sobie ten zapach swietnie i bardzo trafnie wyobrazic. niewiele osob tak umie.brawo!jestem pod wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) I gratuluję flakonu :)

      Usuń
  21. Zapach piękny, ale szkoda, że taki drogi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... Ale akurat perfumy to rzecz, na którą jestem w stanie wydać ciężką kasę :) Taki mój luksus. Zwłaszcza, że często widzę różnicę między górno- a dolnopółkowymi zapachami :)

      Usuń
  22. Miałam próbki Bombki kwiatowej, zapach piękny, ale nie w za dużych ilościach :) Zdecydowanie wolę Miss Dior Cherie, bądź ostatnio moja miłość to Chloe :)) Mojego TŻeta też, dlatego będzie to mój zapach ślubny :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...