piątek, 24 lutego 2012

Moderacja komentarzy - podyskutujmy!

TEN wpis Vexgirl, przedstawiający przykrą i niefajną dla nas - bloggerek - sytuację, przy okazji zainspirował mnie do przemyśleń na temat moderacji komentarzy.

(foto: waynejohn.com)

Jak wiecie, u mnie ta funkcja jest włączona. Wiadomo - mój blog, moje preferencje, robię jak mi wygodnie. Jednak chciałabym, żebyście Wy - moje Czytelniczki - czuły się tutaj dobrze i swobodnie, dlatego chcę poznać Wasze zdanie.

Kiedy zakładałam bloga zastanawiałam się, czy uruchamiać tę opcję. Zdecydowałam się z kilku powodów:
- moderacja umożliwia mi przeczytanie każdego pozostawionego tutaj komentarza - dzięki temu nie przegapię żadnego z nich (czasem komentujecie wpisy archiwalne, do których generalnie nie zaglądam),
- dzięki moderacji mogę nie dopuścić do sytuacji, którą opisała Vexgirl - nikt nie zamieści na moim blogu reklamy bez mojej wiedzy i zgody,
- mogę odsiać komentarze, które nie zawierają żadnych treści oprócz osławionego "Super blog, zapraszam do mnie: (adres bloga osoby komentujacej)" - to także reklama, na którą się nie zgadzam.

Dodam, że moderacja nie jest równoznaczna z cenzurą. Publikuję wszystkie komentarze, które nie łamią podstawowych zasad (vide: reklamy, teksty obraźliwe - na szczęście jeszcze takowych tu nie spotkałam, ale dmucham na zimne). Robię to na bieżąco - zaglądam na Bloggera bardzo często.

Brzmi rozsądnie, prawda? Niemniej jednak wiem, że na niektóre z Was komunikat Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu działa co najmniej demotywująco. Wyłączając moderację komentarzy dołożę sobie pracy związanej z usuwaniem spamu (nie zmienię zdania względem bezprawnych reklam zamieszczanych przez osoby prywatne i przez firmy - mój blog nie jest miejscem na cudzą promocję, chyba, że wyrażam na to zgodę). Jednak jestem gotowa się tego podjąć dla Waszego komfortu.

Wypowiedzcie się! Proszę Was o głos w ankiecie zamieszczonej na samej górze paska bocznego oraz uzasadnienie swojego wyboru w komentarzu. Zależy mi na tym, by poznać opinię jak największej liczby osób. Weźcie pod uwagę moje argumenty, przemyślcie własne i dajcie znać. Podyskutujmy!

152 komentarze:

  1. Violl, pozwolę sobie posłużyć się Twoimi słowami: "moderacja umożliwia mi przeczytanie każdego pozostawionego tutaj komentarza - dzięki temu nie przegapię żadnego z nich (czasem komentujecie wpisy archiwalne, do których generalnie nie zaglądam)" - i to, prócz częstego SPAMU firm, jedyny powód na moderację u mnie. Nie jestem w stanie odpowiadać na komentarze pod postem z przed kilku miesięcy, a wiem, że czytelniczki na taką odpowiedź czekają.

    Moderacja mi nie przeszkadza u innych, jeśli mam skomentować to i tak to zrobię.

    Dyskusje odnośnie funkcji bloga przechodzą falami - najpierw wielka dyskusja o weryfikacji obrazkowej, którą w tym przypadku słusznie podjęła Kokosowa Panna. Jednak w przypadku, tj. moderowania, nie uważam za go wielce uciążliwe, by demotywowało do komentowania. Jak ktoś chce coś napisać to napisze i nie będzie szukał pretekstu: nie napiszę, bo komentarz nie pojawi się sekundę po wysłaniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę podobnie jak Ty. Jednak zdziwiło mnie kiedy przeczytałam u Vex (w komentarzach właśnie) jak wiele osób ową moderację potępia. Chcę się przekonać, ile osób spośród moich Czytelników jest stanowczo przeciw. Jeśli ta funkcja nie spotka się z masowym oporem, to zostanie - dla mojej wygody. A głównym powodem jest właśnie ten, który zacytowałaś :)

      Dziękuję za wypowiedź :*

      Usuń
    2. Potępia, mocno powiedziane :D Doskonale rozumiem te argumenty o cenzurze, ale jeśli z góry nie ma się zaufania w to, że blogerka nie kasuje 'niepolukrowanych' komentarzy to najlepiej od razu wyrzucić ją z obserwacji. Braku zaufania się nie wyleczy. Blog to miejsce osobiste, o którym decyduje autor i o ile on chce posiadać takową moderację, zarówno dla swojej, jak i pytających czytelników wygody to powinien mieć do tego prawo. Bardzo szanuję zdanie czytelników, ale mam też swoje, którego pod wpływem wypowiedzi potępiających moderację, nie zmienię.

      Usuń
    3. ale dziewczyny, można ustawić taką opcję, że o każdym komentarzu jesteście powiadamiane mailowo- wtedy też nie przegapicie żadnego, nawet pod starym wpisem :) Można też od razu zareagować na SPAM (usunąć). Ja nie lubię moderowanych komentarzy i sama włączam tą opcję tylko przy włosowych historiach - nie chce narażać dziewczyn na nieprzyjemności, a niestety i takie niewybredne komentarze czasem się zdarzają :(

      Usuń
    4. Ustawiłam ten sposób moderacji komentarzy też głównie dlatego, aby móc przeczytać wszystkie komentarze. Ciężko jest wracać do wpisów, które były zamieszczone już jakiś czas temu i szukać czy pojawił się tam nowy komentarz. Mi nie przeszkadza, jeżli ktoś na swoim blogu również ma tak ustawione.

      Usuń
    5. Nadal mi ręce opadają gdy trafiam na bloga gdzie jest weryfikacja obrazkowa. A jak jeszcze się machnę w przepisywaniu kodu to już w ogóle. Czasami piszę z pytaniem czy dana osoba wie, że ma coś takiego, ale ostatnio daję sobie spokój.

      Ja moderuję komentarze właśnie żeby móc na nie odpowiedzieć.
      Poza tym gdy mnie ktoś TAGuje publikuję ten komentarz dopiero po napisaniu TAGa, wtedy łatwo mogę znaleźć kto to był. Inaczej bym się zajechała przeszukując kilka stron komentarzy..

      Poza tym dzięki temu kilka komentarzy ląduje w spamie:) A prośby o wzajemne obserwowanie czasami publikuję (gdy jest coś sensownego w komentarzu i zwykle olewam).. Dopuszczam u siebie czasami linki do innych blogów, ale gdy ktoś pisze ja Cię obserwuję, proszę o to samo to na bank nawet nie zajrzę na jego bloga.

      Usuń
    6. ja u siebie takiej funkcji nie mam, ale biorąc pod uwagę to co napisała Idalia ma to swój duży plus- faktycznie jeżeli ktoś zostawi mi pytanie pod postem, który napisałam parę miesięcy temu to pewnie zanim to zauważę to minie sporo czasu!

      Usuń
    7. Podpisuję się pod Waszymi komentarzami :)

      Usuń
    8. dziewczyny, ale przeciez wszystkie komentarze (takze te do wpisow archiwalnych) sa w zakladce 'komentarze' (od najnowszych komentarzy) na pulpicie, mozna tez wlaczyc powiadomienia mailowe o nowych komentarzach :)

      Usuń
    9. A ja ustawiłam sobie opcję o moderacji komentarzy starszych niż 2 tygodnie, a SPAM sam się wyłapuje ;))

      Usuń
    10. Dziewczyny, można sobie ustawić powiadamianie mailowe o każdym komentarzu, jest to bardzo wygodne i jeśli ktoś tylko z tego powodu ustawia moderację to jest to zbędne :)

      Usuń
    11. Ja nie mam nic przeciwko moderowaniu ... Ale argument typu 'stary wpis - nowy komentarz' do mnie nie przemawia, bo jak słusznie zauważyła 'pierniczkowa' - najnowsze komentarze ZAWSZE pojawiają się na samej górze, bez względu na to, czy był to komentarz do postu dzisiejszego, wczorajszego czy sprzed roku!!
      Być może osoby 'moderujące' o tym nie wiedzą?
      Bez moderacji nie ma obawy o przegapienie komentarza do starszego postu!!

      Usuń
    12. Jamapi owszem nie tylko jest obawa ale jest to jak najbardziej mozliwe, ja przegapiam wiele komentarzy do starszych postow, bo mi po prostu znikaja w tych aktualnych :]

      Usuń
    13. Ja o takiej opcji nie wiedziałam - tzn. o tym powiadamianiu lub liście aktualnych komentarzu. Ale nie zmieni to mojego 'widziwmisię' i z moderacji nie zrezygnuję. Wolę mieć kontrolę nad wszystkim na bieżąco, taka ma władcza natura];->

      Usuń
  2. Ja moderuję komenatzre z tych samych względów co napisałaś wyżej :) i uwazam że to dobry sposób :)


    i publikuję nawet te nagytywne komenatrze - nie boje się że któreś blogerce się nie spodoba, bo zawsze swój komentarz zauwazy na moim blogu (no chyba ze to reklama jak napisałaś wyżej)

    OdpowiedzUsuń
  3. Viollet tak jak już pisałam u siebie - mnie osobiście to zniechęca. Denerwuje mnie, że często nie widzę komentarzy poprzedniczek, a dodatkowo nie sprzyja to nowym wielowątkowym dyskusjom. Moim zdaniem lepiej jest po prostu co jakiś czas usuwać komentarze, bo moderowanie zniechęca w podobnym stopniu co weryfikacja obrazkowa...

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie moderacja nie przeraża, tylko weryfikacja, ale i to jestem w stanie przebrnąć jeśli chcę skomentować. ja też mam moderacją, ale to podobnie jak Ty Violl, włączyłam, żeby być na bieżąco z każdym komentarzem. Komentując nie u siebie od razu włączam subskrypcję i dzięki temu wiem czy mój komentarz został udostępniony czy nie i czy autor mi odpisał :) z tą reklamą to czyste chamstwo - pozwolę sobie na takie dosadne dość słowa, ale zachowanie tego pana (celowo z małej litery) tylko potwierdziło, że to nie mogła być pomyłka. ostatnio odkryłam funkcje adtaily, naprawdę czasem za niewielkie pieniądze można pokazać firmę, ale żeby tak w komentarzu ? po cichu myślę, że ten pan zatrudnił nieodpowiednie osoby od reklamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mnie ciekawi jak taką subskrypcję włączyć. Sama często zapinam, że czekam na jakąś odpowiedź gdzies tam na innym blogu :(

      Usuń
  5. bardzo rzadko komentuję wszelkie blogi, więc moderacja nie sprawia mi różnicy. nie znaczy to jednak, że nie doceniam pracy autorek blogów ;) zachowanie pana janusza (lub jak on twierdzi, "żartownisia") u vexgirl zakrawa na jakiś absurd, więc ja w jej sytuacji włączyłabym moderację. jak sama napisałaś - to nie cenzura, więc co za różnica, czy komentarz ukaże się natychmiast, czy kilka godzin później?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kompletnie nie przeszkadza mi moderacja komentarzy. Sama sie nad nia zastanawialam, jednak czesto "nastawiam" notki na publikacje na dany dzien i godzine i jestem wtedy na ogol poza domem i nie mam jak tego na bierzaco zatwierdzac. Generalnie wole miliard razy moderacje niz weryfikacje obrazkowa :] To Twoj blog, Ty tu rzadzisz, nasze komentarze na ogol nie sa az tak strasznie pilne, by musialy natychmiast sie pojawiac pod notkami. Mowiac w skrocie - uwazam, ze robisz dobrze :) A sytuacja vexgirl... nieprzyjemna, ale po jej "strategii" rozwiazania problemu doszlam do wniosku, ze dziewczyna lubi "mocne wrazenia" ;) Ja bym to zalatwila kompletnie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urabn, myślę, że Vex chciała zrobić w imieniu wszystkich aferę z tego, poniekąd słusznie. Z drugiej strony może to doprowadzić do sytuacji, kiedy wszystkie blogerki będą domagać się pieniędzy za spam, a to przecież absurd. Nie jestem prawnikiem, ale coś mi się wydaje, że w takiej sytuacji nie można żądać wynagrodzenia, bo komentarze nie są usługą reklamową.

      Usuń
    2. no wow, widzę, że co do ostatniego, to nie jestem sama w swoim punkcie widzenia na tę, lekko komiczną sprawę ;-)

      Usuń
    3. Nie tyle "mocne wrażenia", co lubuję się w "konfrontacji". Przyznaję się do tego bez bicia... :D

      Usuń
  7. Ja mam włączoną moderację (choć w sumie też nie dostaję potopu komentarzy, więc za bardzo nie ma co moderować), ale w moim przypadku komentarze nie czekają w nieskończoność na zaakceptowanie, bo mam komórkę z dostępem do internetu. A że ja zwierze internetowe, to i se na bloga kliknę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja skopiuję komentarz, który zostawiłam u Vex:)
    Co do moderowania komentarzy- ja np. moderuję, ale nie dlatego, że robię przesiew czy coś, tylko, że wtedy mogę od razu odpowiedzieć na komentarz i jest mi wygodniej ;) Na początku włączyłam moderowanie, bo miałam codziennie kilka komentarzy o treści "obserwujemy?" "zapraszam na moje rozdanie" "zapraszam na mojego bloga" itd. Teraz to już się rzadko zdarza ;-)
    A i nie zdarzyło mi się nie dodać komentarza, bo ktoś napisał, że to o czym pisze mu się nie podoba itd :-) Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Nie dodaję tylko tych, które mają linki do blogów, albo zaproszenia na rozdania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Weryfikacja obrazkowa - stanowcze nie. Jednak jeżeli chodzi o moderowanie komentarzy to jestem na tak. Nie przeszkadza mi to, wiem przynajmniej, że autor też pozna moje zdanie lub odpowie na pytanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie widzę problemu, mój blog, moje zasady. Jeśli się komuś nie podoba, to niech po prostu nie komentuje i pozostanie tylko czytelnikiem. Jakieś ale w takich kwestiach mają zawsze te osoby, które są bardzo krytycznie nastawione do wszystkiego, więc bym się aż tak bardzo tym nie przejmowała. Ja nie mam u siebie włączonej takiej opcji,ale ostatnio coraz częściej ją rozważam z przyczyn podanych w poprzednim komentarzu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam moderację włączoną głównie po to, aby wiedzieć, kiedy otrzymam nowy komentarz - niektóre dziewczyny komentują u mnie posty sprzed paru miesięcy, a dzięki powiadomieniom na maila zawsze wiem o każdym komentarzu.
    Moderacja nie służy mi cenzurze, a właśnie unikaniu "reklam" - kiedy komentarz zawiera tylko treść "wpadnij na mój blog", kasuję go.

    OdpowiedzUsuń
  12. I jeszcze dodając, moderacja u innych mi całkowicie nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - wiem, że mój komentarz nie zginie w masie innych, ale właścicielka bloga z pewnością go przeczyta przed moderacją :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale przecież komentarze pojawiają się chronologicznie na stronie z komentarzami i nie trzeba nigdzie "zaglądać" czy szukać po podstronach - wystarczy strona komentarzy, żeby przeczytać czyjś komentarz. To żaden argument.

    Ja nie jestem fanką moderacji, moim zdaniem to duża strata nie widzieć odpowiedzi autora, komentarzy innych użytkowników.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie komentarze są i tak pokazane w zakładce komentarze na bloggerze- ja tam sprawdzam kto i co skrobnął, także przy notkach ciut starszych (bo przecież pokazuje komentarze według daty ich dodania). Do tego nie jest mi potrzebna moderacja. Niemniej nie będę jej potępiać- sama ją włączyłam, gdy nie mogłam zajmować się blogiem na bieżąco. Jeżeli czujesz się pewniej z moderacją to czemu nie. Jednak zatwierdzanie komentarzy ma też pewne wady- napisałaś notkę, nie wchodzisz na Bloggera i masz np. kilkanaście komentarzy z tym samym pytaniem od różnych osób. Myślę, że gdyby komentarze pojawiały się od razu było by ich mniej.

    Szczerze mówiąc to dla mnie większym złem niż moderacja jest weryfikacja obrazkowa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie o ile nie ma identyfikacji obrazkowej, to moderacja może sobie być. Mi nie przeszkadza. U siebie mam tę opcję co prawda wyłączoną, ale na maila przychodzą mi informacje o komentarzach, więc koniec końców też je "moderuję", tyle że później.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj pierwszy raz komentowałam post na Twoim blogu, ale moja reakcja na "komentarz czekający na akceptację" była taka jak zawsze - chłodna ;) Teraz już wiem, że ma to dla blogerek większe znaczenie niż "cenzura", ale coś jest w tym zachowaniu nieufnego wobec mnie - w końcu bloga komentują w większości Czytelnicy, chyba spamu i reklam jest zdecydowanie mniej? Trochę mi się to kojarzy z ochroniarzami w Sephorze :D Każda klientka jest podejrzana, mimo że tylko nieliczne lubią coś przeskrobać ;) Ale jest plus - doznam zaszczytu i mój komentarz zostanie przeczytany :D Choć nie zawsze dostanę odp. (ale to już na youtube, gdzie widzowie mam wrażenie, mocniej zasypują komentami...i często robią to kurcze niechlujnie).

    OdpowiedzUsuń
  17. Wczoraj pierwszy raz komentowałam post na Twoim blogu, ale moja reakcja na "komentarz czekający na akceptację" była taka jak zawsze - chłodna ;) Teraz już wiem, że ma to dla blogerek większe znaczenie niż "cenzura", ale coś jest w tym zachowaniu nieufnego wobec mnie - w końcu bloga komentują w większości Czytelnicy, chyba spamu i reklam jest zdecydowanie mniej? Trochę mi się to kojarzy z ochroniarzami w Sephorze :D Każda klientka jest podejrzana, mimo że tylko nieliczne lubią coś przeskrobać ;) Ale jest plus - doznam zaszczytu i mój komentarz zostanie przeczytany :D Choć nie zawsze dostanę odp. (ale to już na youtube, gdzie widzowie mam wrażenie, mocniej zasypują komentami...i często robią to kurcze niechlujnie).

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie moderacja nie przeszkadza - jak chcę skomentować to i tak skomentuję, a blogerki, które odwiedzam i które mają tę funkcję włączoną darzę zaufaniem więc wiem, że nie przesiewają komentarzy pod względem "ten jest miły to idzie, tu ktoś krytykuje to won" :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli chodzi o mnie, przyznam, że mam mieszane odczucia, gdy napiszę komentarz i pokazuje mi się tekst ''...po zatwierdzeniu...'', Faktycznie wtedy myślę przez chwilę, że autor bloga chce odsiać komentarze, które mu nie pasują. Jednak muszę przyznać, że Twoje argumenty za moderacją są całkowicie słuszne. Myślę, że w przypadku bardzo popularnych blogów, z tysiącem obserwatorów jak u vexgirl łatwo brak moderacji może dopuścić do niezłej sieczki w komentarzach (co czasem jest widoczne). U siebie osobiście nie czuję potrzeby wprowadzenia moderacji, ale też za mało osób mnie odwiedza, żeby mógł zrobić się śmietnik w komentarzach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi ona nie przeszkadza bo i w sumie dlaczego :D ... ta obrazkowa jest po prostu wkurzajaca, tym bardziej teraz jak sa dwa obrazki i prawde mowiac czesto musze zgadywac co mam wpisac.

    Ale moderacja bloga, prawde mowiac akceptuje ja na blogach, ktore taka maja... bo w koncu autor ma do tego prawo i nie wnikam dlaczego i po co... w koncu w nie utrudnia mi to pozostawienia komentarza :) ... a czy pokaze sie on od razu, za godzine, czy wcale od tego swiat sie nie zawali ;)

    Buziaki :*

    ps. a jeszcze wtrace ogolnie cos nie do konca na temat. Nic mnie tak nie irytuje jak osoby, ktore przychodza na bloga i "zadaja" od autora wprowadzenia zmian... bo to sie nie podoba, bo tamto niefajne. Ja nie wiem co to za zwyczaj. Nie wszystko musi sie podobac i przychodzac do kogos do domu, tez mu na wstepie nie mowie, ze ma zmienic tapety bo mi rzucik na nich nie podchodzi. Wiec uszanujmy prawo autora do prowadzenia bloga jak mu sie podoba a jak sie ma z tym problemy, no coz... wszystkich sie nie da uszczesliwic. Jest tyle blogow w sieci, ze kazdy znajdzie cos dla siebie.

    no to se pogadalam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Ja czasami pytam czy coś się czytelnikom podoba, gdy sama się nad tym zastanawiam. Co nie znaczy, że wszystko zmieniam do ich upodobań. Już kilka miesięcy mam moderację komentarzy i nikt nie pytał nigdy czemu ją mam. Nikomu to nie przeszkadzało...a teraz przeszkadza.

      Usuń
    2. ja jak cos zmieniam, to przede wszystkim tak zeby mi sie podobalo ;)

      Usuń
    3. wiesz, Sroczko, wszystko zależy od tego, w jakim tonie naszą uwagę wystosujemy & jak specyficzna jest sytuacja.

      bo żeby wchodzić do przeciętnej bloggerki & na dzień dobry marudzić, że fe, że tu krzywo, tutaj nie podoba mi się to zdjęcie, weź je wykadruj porządnie, a tutaj zrobiłaś minę jak debil & idź pan w ogóle...to jest chamstewko, prawda. dodałabym nawet więcej synonimów: upie&dalanie się, przyczepianie na siłę, taka tam polaczkowatość w wersji babskiej. tak, zgadzam się.


      ale z drugiej strony, jeżeli blogerka to świeżak, albo zwyczajnie nierozgarnięte dziewczę & wchodzisz, a tu hoho: ortografia już nie klęczy, a leży; tutaj Ci pacnie jakimś neonem po ślepiach, w treści widzę arcydziwne partykuły w stylu ' XD' 'XP' 'niom'...są trzy opcje. albo wyłączasz tego bloga & nigdy do niego nie wracasz (bo i po co), albo skrobniesz coś w stylu 'popracuj nad tym' bo widzisz jakąś milimetrową iskierkę potencjału & łudzisz się, że coś się zmieni, albo po IP namierzasz adres zamieszkania tej osoby & jedziesz jej spuścić soczysty wpierdziel za zmarnowanie cennych pięciu minut Twojego życia. najprościej się nie przejmować. ale jeśli jest choćby maleńka szansa, żeby nakierować błądzący umysł na dobre tory, to trzeba się jej kurczowo trzymać & poprawiać jakość życia internetowego! :-)



      także ten, pewnie rozumiecie o co mi chodzi ;)

      Usuń
    4. Diggerowa nie no jasne, jak ktos potrzebuje pomocy to czemu nie ale mi sie pare razy zdazyly dusze, co to im kropki przeszkadzaly, to male zdjecia, to trzcionka... akutalnie komus przeszkadza slowo "swatch" ... no bo dlaczego nie uzywam polskiego odpowiednika :]

      To mnie wkurza :P

      Usuń
    5. A jaki jest polski odpowiednik slowa "swatch" ?!?!?!?!

      LOL

      Usuń
    6. Prawdopodobnie SŁOCZ ;)))

      Usuń
    7. Urbi to samo jej napisalam :P ... bo ja nie mam pojecia :]

      Viollet hehehehe...

      Usuń
    8. http://dict.pl/dict?word=swatch+&words=&lang=EN


      próbka tkaniny! macie już swoją odpowiedź, teraz proszę blogować po bożemu, po polskiemu :D

      Usuń
    9. jakiej tkaniny ??!! hehe... a w ogole bede dalej po sroczemu ;D ... jak komu nie pasi, to bitte schon internet dlugi i szeroki :P wiec hasta la vista...

      o!

      Usuń
  21. Aj, zginął mi poprzedni komentarz. Ja dość chłodno reaguję ma moderację, bo wtedy jako Czytelniczka czuję się trochę wrzucana do jednego worka ze spamiarzami i reklamowiczami ;) Trochę taki brak zaufania i otaczanie się murem bezpieczeństwa, choć spam jest o wiele rzadszy niż zwykłe wypowiedzi :) Wiesz, to coś w stylu - wchodzę do Sephory i ochroniarz za mną łazi i gapi się na ręce innych klientek, jakby każda z nas miała coś przeskrobać, choć jesteśmy niewinne. I przez to, że inni lubią coś napsocić, obrywają za to wszyscy :P Plus jest taki, że komentarze są czytane, pewnie z mniejszą lub większą uwagą i można liczyć na odpowiedź. W blogosferze jest jeszcze jakiś porządek, za to komentarze na YouTube przypominają coraz częściej mega niechlujne śmietnisko. Viollet, fajnie, że poruszyłaś ten temat, no :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie mam włączonej moderacji, nie usuwam też komentarzy, jestem przeciwko cenzurze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moim zdaniem moderacja komentarzy jest b.potrzebna szczególnie przy dużych blogach, gdzie jest ok 500-1000 obserwatorów. Ogrom zamieszczanych komentarzy czasami utrudnia ich przeglądanie, przez co możemy dopuścić do opublikowania tych niewłaściwych (reklam bądź chamskich wpisów). ja nie mam nic przeciwko takiej moderacji, wręcz przeciwnie - wiem, że będę mogła na takim blogu znaleźć tylko poważne, ciekawe wpisy(komentarze). U siebie tego nie prowadzę, bo mój blog jest jeszcze w faze wzrostu ;) i nie mam jakiejś ogromnej liczby komentujących, ale nie wykluczam, że może kiedyś to wprowadzę. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię moderacji - akurat to, że dzięki niej przeczyta się każdy komentarz to nie argument - w koncu można włączyć sobie opcję powiadamiania o nowych komentarzach na mailu. Czytam wszystkie prosto z maila, jak pojawiają się reklamy to wchodzę w panel, kasuję i tyle. W moderacji wkurzające jest to, że nie wiem, czy ktoś już nie zadał tego samego pytania co ja, więc często sobie odpuszczam i nie komentuję w ogóle

    OdpowiedzUsuń
  25. Pozwolę sobie przekopiować moje argumenty, które wypisałam u Vex: Nie znoszę takiej moderacji przede wszystkim dlatego, że nie wiem, czy nie powielam czegoś co ktoś już napisał. Wyobraźmy sobie, że w poście jest pytanie, powiedzmy "Wiecie gdzie kupić kosmetyki Alterra?" (wszyscy wiedzą, to tylko przykład). Nie ma ani jednego komentarza, więc odpisuję, że są dostępne w każdym Rossmannie. Potem zaglądam na ten blog i widzę, że mój komentarz jest piętnastym o tej treści. Wszyscy komentujący wychodzą w gruncie rzeczy na idiotów :( Poza tym nie ma możliwości nawiązania jakiejś dyskusji, a nowy wątkowy format bloggerowych komentarzy właśnie do tego ma zachęcać.

    Poza tym moderować można posty również po ich opublikowaniu, wystarczy oznaczyć niechciane jako spam. Wydaje mi się, że jeśli pojawia się komunikat, że komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu to jest to nieprzychylny sygnał dla czytelników. Ja to tak odbieram, przepytani znajomi również. Nie odbiera się tego jako "fajnie, wiem, że mój komentarz zostanie przeczytany", ale raczej jako "chcą mnie kontrolować".

    A jeśli chodzi o argument Idalii, że dzięki temu nie przegapi się komentarzy np. pod wpisami archiwalnymi to przecież na maila przychodzą powiadomienia o komentarzach, wystarczy je oznaczyć odpowiednią etykietą i czasem tam zajrzeć. Wiem, mam na sumieniu wiele komentarzy, na które nie odpowiedziałam, ale to tylko kwestia braku czasu, bo w pewnym momencie ilość komentarzy naprawdę rośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqa a ja sie z tym nie zgodze... bo nie wszyscy czytaja na blogach na ktore wchodza kazdy komentarz i nie powiem ile razy mialam taka sytuacje, ze dostaje kilkanascie razy odpowiedz na moje pytanie, mimo ze nie mam moderacji, czyli wszystkie komentarze sa od razu widoczne :]

      I akurat mi sie to bardzo nie podoba jak mi powiadomienia przychodza na maila, przy wielu komentarzach jest to horror a zakladka komentarze owszem jest... ale tez jak sie dostanie w ciagu dnia kilkadziesiat komentarzy pod nowym postem i kilkanascie pod starszymi, to niestety wiele z nich sie potem gubi czy sie tego chce czy nie.

      Prawde mowiac nie rozumiem jak mozna robic ogolnie taki wiatrak o drobnostke moderowania. Od poczatku odwiedzam blogi, ktore cos takiego maja i jakos nigdy nie mialam wrazenia, ze ktos mnie kontroluje i w sumie nigdy nie mialam problemu w prowadzeniu na takim blogu dyskusji.

      Usuń
    2. Sroczko, zgadzam się, że dostawanie blisko setki komentarzy dziennie nie jest ciekawą sprawą do ogarnięcia. I również nie rozumiem po co ta sprawa została tak rozdmuchana. Jeśli komuś to nie pasuje to niech nie komentuje.

      Usuń
    3. Idalia, dokladnie :) ja u mnie nie mam moderacji...bo i tak bym tego nie ogarnela ale jak ktos ma to naprawde nie widze w tym problemu, bo naprawde to w rzeczywistosci jest tak mala i nieistotna rzecz :)

      Usuń
  26. No i opublikowałam komentarz, pokazało się "Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu." A może ktoś już napisał to co ja i mogłabym po prostu pod tamtym komentarzem napisać "zgadzam się", "też tak uważam" zamiast pisać długaśny tekst?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część Twojego komentarza zawierała właściwie to samo przesłanie co komentarz zaraz nad Tobą ...
      Dokładnie o tym piszesz i od razu świetny przykład :D

      Usuń
  27. Ciekawa jestem wyników ankiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Chciałam właśnie napisać, że odpowiadanie na pytanie postawione w poście bez możliwości przeczytania odpowiedzi innych osób kojarzy mi się z anonimową ankietą...

      Usuń
    2. W tym przypadku to akurat celowe, chcę poznać prywatne zdanie każdej z Was i wolę, że nie sugerujecie się wypowiedziami innych :)

      Usuń
    3. Zawsze sądziłam, że najbardziej rzetelną ankietą jest ta, która nie została wypełniona pod wpływem odpowiedzi innych...

      Usuń
    4. Ale komentarze pod blogiem to nie ankieta, powinny być dyskusją :P

      Usuń
  28. dla mnie moderacja jest tak samo wygodna i ma to samo zastosowanie co u Ciebie. i w żadnym wypadku mi nie przeszkadza. poza tym, przy pierwszym komentowaniu na blogu którejś z wcześniej nie odwiedzanych dziewczyn także nie wiadomo, czy ona jest, więc nie ma się co zrażać do moderowań :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeżeli napisałam coś i ciekawi mnie, czy autorka postu mi na mój komentarz odpowiedziała i to tak czy siak do danego wpisu wrócę :) Jeżeli widzę, że mój komentarz się jeszcze na stronie nie pojawił to dla mnie znak, że autorka jeszcze nie "przysiadła" do akceptowania i odpowiadania na komentarze. W takim razie wrócę za kilka godzin i zobaczę czy coś się zmieniło ;)

    Dla mnie moderacja komentarzy nie jest problemem, rozumiem, że w przypadku bardziej popularnych blogów nachalni spamerzy stanowią większy problem niż u mnie. Sama się irytuję jak czasem dostaję komentarze, po których widać, że ktoś nie przeczytał o czym jest mowa, tylko napisał "fajnie, zapraszam do mnie". Na szczęście nie mam ich tak wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosodrzewino, zgadzam się z Tobą. Sama, gdy zadam pytanie na blogu moderowanym to dodaję ten konkretny post do zakładek i po kilku godzinach sprawdzam odpowiedź. Nie rozumiem, co w tym takiego trudnego...

      Usuń
  30. Hmm myślę, że blogerki aktualnie sprzeciwiaja sie tej weryfikacji obrazkowej- ktora faktycznie ciezko jest czasami odczytac... Moderowanie komentarzy to inna sprawa, sama mam ją włączoną, ponieważ dużo łatwiej jest znaleźć komentarz np. pod innym postem ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. "moderacja umożliwia mi przeczytanie każdego pozostawionego tutaj komentarza - dzięki temu nie przegapię żadnego z nich (czasem komentujecie wpisy archiwalne, do których generalnie nie zaglądam)"

    Zgadzam się. Kiedyś ktoś prosił mnie o pomoc w starym poście, a ja nie mogłam pomóc, bo zorientowałam się 2 miesiące później

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież są powiadomienia mailowe!

      Usuń
  32. Mnie szczerze mówiąc denerwuje moderacja komentarzy. Zdaję sobie sprawę z ciemnej strony blogosfery, ale nie ulega wątpliwości, że często pod danym postem tworzy się (nierzadko) fascynująca dyskusja, a oczekiwania na zatwierdzenie komentarzy, eliminuje tą wspólną zabawę/aktywny udział. Moderacja pozostawia jedynie kontakt na obszarze ja - właścicielka bloga.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ani mnie to ziębi, ani grzeje. Jeśli tak Wam dziewczyny wygodniej, to tak róbcie.

    Sama na razie nie czuję takiej potrzeby, bo mam mały ruch i raczej nie zaglądają do mnie ludzie z zamiarami spamerskimi. Wszystkie komentarze dostaję na gmaila (te do postów archiwalnych też), a że często tam zaglądam, w razie czego mogę szybko interweniować.

    Pozdrawiam ciepło, bo się nagrzałam od słońca.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja z tą moderacją mam po prostu jakieś dziwne sytuacje, ze czasem nie przyuważę, czy mi znów blogroll psikusa zrobił i zniknął komentarz, czy właśnie poszedł do moderacji. Nie zawsze wyświetla mi się po prostu te żółte okienko. ;) Ja bardzo lubię widzieć komentarze na bieżąco, sama czytam wszystkie u siebie i nie pomijam żadnego. Nie cierpię nadmiernie przez to, dużo gorsze jest dla mnie te obrazkowe weryfikowanie. Nie raz w pośpiechu odpisuję coś, wysyłam i nie patrząc wyłączam stronę. Dużo komentarzy przepadło. :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam mieszane uczucia co do moderacji, ma ona plusy i minusy i ciężko powiedzieć, których więcej ;) Dlatego uważam, że każda bloggerka powinna robić, jak chce - to w końcu jej blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Napisze to, co u Vex- omijam blogi z moderacja komenatrzy, nie lubie tego. Rozumiem, ze masz takie a nie inne podejscie.
    Osobiscie czytam kazdy wpis i nie ma znaczenia czy jest on archiwalny czy nie, w zaden sposob nie wplywa poswiecenie uwagi Czytelnikom bloga.
    Pojawiam sie u Ciebie sporadycznie ( i nie tylko u Ciebie) poniewaz brakuje mi nawiazania dialogu a moderacja jest dla mnie forma cenzury nawet jezeli autor ma cos innego na mysli.
    To jest moje zdanie i nie zmienie go.

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja jestem za moderacją. Mam więcej komfortu gdy komentarze pod notka nie zawierają tych wszystkich reklam/spamu. No i wiem, że Autorka na pewno mój komentarz przeczyta, nawet gdy komentuję wpis sprzed roku.

    Cenzura nawet mi nie przeszła przez myśl, tak szczerze mówiąc.

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze chciałam coś dodac - jak interesuje mnie post to jestem ciekawa też komentarzy pod nim i wchodzę poczytac, sledzę na biezaco, a w przypadku moderowanych nie ma możliwości - tutaj weszłam chyba po półgodzinie od dodania własnego komentarza i... nie mam czego czytać, chociaż na pewno jest dodanych już wiecej komentarzy, niż 3, z tego 2 widoczne

    OdpowiedzUsuń
  39. to ja trochę krócej :) jako osobie rzadko komentującej (ale jednak ;) ) - moderacja jak najbardziej mi nie przeszkadza, weryfikacja obrazkowa już tak :/

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja moderuję tylko komentarze do postów starszych niż 14 dni, bo do nich raczej już nie zaglądam i to po to aby odpisywać :) Wcześniejszych uważam, że nie ma sensu moderować bo po co ograniczać czytelniczki i możliwość dyskusji między nimi? :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja aby nie przegapić komentarzy odczytuję je z mejla. A mam ułatwiony dostęp bo do gmail można zainstalować program który siedzi sobie na dole w pasku i powiadamia o każdym mejlu z osobna.

    OdpowiedzUsuń
  42. Moim zdaniem moderacja jest kontrowersyjna, bo na pewno w blogowym światku znajdą się osoby, które stosują ją, by krytyczne komentarze na ich temat nie ujrzały światła dziennego. Myślę, że to może bardziej dotyczyć blogów modowych niż kosmetycznych, ale zawsze jednak kojarzy się to z jakąś cenzurą.
    Moim zdaniem jeśli właściciel bloga chce skasować komentarz, to i tak to zrobi- nawet bez moderacji. Więc groźba cenzury istnieje tak czy siak.
    Ja staram się spojrzeć na tą sprawę z innej strony- pochwalam moderację, bo świadczy ona o fakcie, że właściciel/ka bloga chce poczytać, co do niej/niego piszemy. To świadczy o szacunku do własnych czytelników. Oczywiście brak moderacji szacunku nie wyklucza (xD), ale wydaje mi się (z własnego marnego doświadczenia blogowego), że łatwiej ogarnąć komentarze, kiedy używa się moderacji.
    Podsumowując moją przydługą, niezorganizowaną wypowiedź- moderacji mówię stanowcze czemu nie :)

    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  43. moderacja zdecydowanie utrudnia dyskusje pod postem, a nawet uniemożliwia. Jednak rozumiem też Twoje stanowisko, bo masz sporo racji :) osobiscie u mnie nei ma moderacji i zaczynaja mnie irytowac te komenatrze autopromocyjne....ale niechce moderować jak na razie, żeby dać mozliwość dyskutowania pod postami...

    OdpowiedzUsuń
  44. Co do tego,że można przegapić komentarz do archiwalnego wpisu: można dostawać informację na maila o nowym komentarzu do konkretnego wpisu, treść komentarza jest pokazana, ale nie musisz zatwierdzać komentarzy, po prostu dostajesz info o nowych komentarzach. Zatwierdzanie komentarzy mi jednak na blogach nie przeszkadza, o wiele bardziej wkurza mnie weryfikacja obrazkowa.

    OdpowiedzUsuń
  45. Mnie nie demotywuje ta kwestia i ochoczo komentuję i na blogach gdzie jest wyłączona i tam gdzie jest włączona ;)
    Jeśli jeszcze to dodaje pracy blogerce to ja mogę tylko uchylić przed nią kapelusza za chciejstwo .
    Nic mi też do tych , które tę opcje wyłączyły jeli to ich decyzja .Niestety jak widać obarczona skutkami conajmniej nieprzyjemnymi .
    Dziewczyny nie dajcie się ! To Wasze "dzieci" i nikt nie ma prawa Wam się panoszyć nieproszony z reklamami , spamem i innym nagabywaniem ...

    OdpowiedzUsuń
  46. czasami pod niektórymi postami same komentujące potrafią prowadzić rozmowę w takim wypadku trochę to utrudnia, poza tym kiedy pisze nawet konstruktywną krytykę i widzę że jest to moderowane najczęściej tych komentarzy nie ma niestety... nie potępiam ale różnie to bywa różne osoby różnie postępują mam nadzieje że będzie wiadomo o co chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ps. co do komentowania archiwalnych wpisów ja mam powiadomienie na pocztę bo dużo z niej korzystam ale jak kto woli :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja mam moderacje i nie zamierzam usuwac! Jezeli ktos nie chce komentowac moich postow przez to.... ekhmmm.... trudno... Szczerze?! dla mnie to zaden wyznacznik. Blogerki które ptrzebują wyłącznie lukru można szybko wyłapać. A niestety nie raz nie dwa zdarzyły mi sie komentarze w stylu:
    - pokaz cycki
    - Twje usta nadaja sie do loda....
    - Mozesz pomalowac mi... (wiadomo co :D)
    Przykro mi ale zdarza mi sie nie wejsc na bloga przez powiedzmy 1-2 dni a nie chce, zeby na mojej stronie pokazywaly sie takie tresci.
    Wszystkie komentarze, ktore sa na dany teamt czy pozytywne czy tez te mnie umieszczam. Moderowania sie nie pozbede ;).
    Kopiuje tekst i ide wywolac burze u Vex :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swirusko, przerażające komentarze :o Nigdy nie chciałabym znaleźć takich u siebie...współczuję :*

      Usuń
    2. aaaa to znaczy, ze zboki mnie kochaja :D Więc jak juz pisalam, nie wyobrazam sobie komentarzy nie moderowac...

      Usuń
  49. Co do moderacji każdy ma do tego konstytucyjne prawo!! (chyba:D) Więc jeśli ktoś chce to niech z tego korzysta:) Rozum nam dano i powiedziano: korzystajcie jak chcecie. Nic nie poradzicie że niektórzy nie używają:D

    OdpowiedzUsuń
  50. Do głowy by mi nie przyszło, że można moderację potępiać. Piszą tak chyba tylko te osoby, które same bloga nie prowadzą i nie umieją sobie wyobrazić, ile pracy kosztuje zapanowanie nad wszystkimi treściami w komentarzach. Ja sobie to narzędzie bardzo chwalę. I tak jak ty traktuję to jako narzędzie ułatwiające mi pracę, a nie jako narzędzie cenzury. Wierzę, że moje czytelniczki to akceptują i rozumieją, czym się kieruję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cammie, przeczytaj wszystkie komentarze, zobaczysz, że przeciwko moderacji przed publikacją wypowiadają się również blogerki.

      Usuń
    2. Wlasnie piszac tam troche wyzej o tym, ze mozna prowadzic dyskusje na blogu mederowanym pomyslalam o Twoim. Pare razy pisalam wiecej jak jedem komentarz pod postem, w odpowiedz na Twoje... i nigdy nie przeszkadzalo mi to, ze jest mederacja. Dlatego tez w ogole mi do glowy nie przyszlo, ze komus to tak szalenie przeszkadza.

      Usuń
    3. Komentarz musialby byc widoczny aby wiedziec do czego jest sie odnosiesc a tego wczesniej nie bylo wiec zakladanie, ze moderacje potepiaja osoby wylacznie nie prowadzace bloga jest bledne.

      Dla mnie to koniec dyskusji, Violl chciala poznac zdanie ogolu i stalo sie;)

      Usuń
  51. Mnie szczerze powiedziawszy moderacja na innych blogach zupełnie nie przeszkadza, w przeciwieństwie do weryfikacji obrazkowej. Z kolei u siebie na blogu nie uważam ją też za niezbędną, dlatego z niej zrezygnowałam. Nieodpowiednie komentarze zawsze mogę w razie czego usunąć. Jeżeli natomiast chodzi o możliwość przeczytania wszystkich- ja sobie z tym radzę korzystając z zakładki komentarze. Tam pojawiają się wszystkie nowe odpowiedzi na bieżąco.

    Także Viollet, jeżeli o mnie chodzi- nie mam nic przeciwko, absolutnie. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja powiem tak - u Ciebie i innych blogerek, którym ufam, moderowanie komentarzy mi nie przeszkadza. Są jednak blogi, których autorki nie publikują pewnych komentarzy bo nie lubią ich autora/żeby przypodobać się firmom, z którymi współpracują/bo komentarze są negatywne, itp. Ale to nie na tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh no właśnie :)
      Moderator moderatorowi nie równy ;)

      Usuń
  53. W przypadku popularnych blogów moderacja jest uzasadniona- dzięki niej nie tylko przeczytasz każdy komentarz, ale nie pozwolisz, żeby Twój blog zamienił się w darmowo-reklamowy śmietnik dla internetowych sklepów. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby mój komentarz nie przeszedł przez moderację. Osobiście nic do niej nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  54. nie rozumiem tej całej nagonki na moderację komentarzy - to jest Twój prywatny kawałek przestrzeni & to Ty dyktujesz, jakie treści mogą się tu znaleźć, a jakie nie powinny. zapewne lepiej, tak jak piszesz, dmuchać na zimne, aniżeli spotkać się ze spamem, nachalnym reklamowaniem się, a potem robić z tego wielką aferę na pół świata ;) ja jestem za moderacją, chociaż sama na razie jeszcze jej nie stosuję - bloguję czynnie od niecałego miesiąca, więc statystyki nie są duże.

    poza tym, jestem zdania, że wartościowy blog zyskuje sobie wartościowego komentującego, a jeżeli komentujący jest osobą, która nie ma spiętych pośladów & potrafi odnieść się z dystansem do samego siebie, to komunikat 'twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu' rusza go tak bardzo, jak zeszłoroczny śnieg. skąd się Wam biorą takie problemy, ludzie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amen. Co do ostatniego zdania, to tez sie wlasnie nad tym zastanawialam :)

      Usuń
    2. diggerowa cycki pokaz a nie... :D

      Usuń
    3. pokazałabym, ale nie mam czego :c

      Usuń
    4. to pokaz co innego :D

      Usuń
    5. takie rzeczy to tylko na priv, moje panie! ale nie bijcie się o mnie jakoś zażarcie, gwarantuję, że dla każdego będzie duuuuuuuuuuuuuuuuuuużo :DD

      Usuń
    6. obiecanki cacanki :P

      Usuń
  55. Moderacja mi absolutnie nie przeszkadza. Wiem co piszę w komentarzu i nie muszę tego oglądać później czy ładnie wygląda czy też nie. Komentarz piszę dla prowadzącej bloga a nie dla czytających i ważne żeby autorka bloga to przeczytała, nie ważne kiedy. Komentowanie to nie wyścigi. Więc moderowaniu mówię TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Dziewczyny, musicie przyjąć to na klatę że takie rzeczy zdarzały się i będą zdarzać. Ale nie ma co robić wielkiego halo. Nie podoba ci się komentarz - usuń. Najłatwiej stworzyć sobie wewnętrzny kodeks bloga, czy regulamin gdzie zaznaczasz jakich komentarzy sobie nie życzysz, co będzie usuwane i co nie jest tolerowane - i wtedy nikt nie będzie mógł się do ciebie doczepić a nawet nie powinien - bo to twój blog - twoje podwórko - jesteś adminem i zarządzasz blogiem jako całością.

    Moderacja to nie cenzura.

    Jeżeli chodzi o moderowanie typu 'po zatwierdzeniu', weryfikację obrazkową - denerwuje mnie, nie lubię ale co tu dużo gadać, jeżeli będę chciała, to komentarz i tak napisze. U siebie tez taką miałam do niedawna - ale to raczej z niewiedzy, bo byłam święcie przekonana że ją wyłączyłam. I szczerzę dziękuję Urbi, że wspomniała o wyłączeniu. Z powodu problemów z pewnym 'prześmiewczym' forum , musiałam zablokować na jakiś czas komentowanie dla Anonimowych - ale to wróci, jak moje sprawy się wyjaśnią i przycichną. Akurat twoje argumenty odnośnie moderacji 'po zatwierdzeniu' do mnie nie przemawiają... Nie jestem złośliwa, po prostu, z mojego punktu widzenia - bez tej opcji też moderować. Możesz włączyć zawiadomienie o komentarzu - przychodzi ci taki komentarz na maila i nie musisz potwierdzać, dzięki temu również możesz odsiać wszystkie komentarze reklamowe, czy od czapy. Wszystko to taka sama praca. A i możesz skomentować nawet najstarsze posty, gdyby ktoś skomentował.

    Co tracisz na opcji 'po zatwierdzeniu' - przede wszystkim żywą dyskusję na bieżąco. Czasami jak jest jakiś fajny temat, to czekam na jakąś odpowiedz. Jeżeli czekam 'na zatwierdzenie' jest więcej niż pewne, że raczej nie wrócę do tego samego wątku na twoim blogu - bo po prostu zapomnę.

    Jeżeli chodzi o weryfikację obrazkową - jest do bani i jest denerwująca - najczęściej ze względu na czytelność takiegoż obrazka. Weryfikacja obrazkowa czyli recaptcha ma za zadanie blokowanie robotów które spamują lub masowego pobierania plików przez roboty. Nie uważam, żeby taka 'moderacja' uchroniła cię przed niechcianymi komentarzami, reklamami czy wrednością. Chronią cie jedynie przed spamem - a z tego co mi wiadomo, jest mała szansa żeby taki robot dotarł na blogi. Taka opcja od czapy i w ogólnie nie chroniąca cię przed niczym, jedynie zabiera czas i czasami trochę nerwów - jak po raz kolejny starasz się odczytać co to za literka...

    Moim zdaniem, zbyt dużo hałasu i nerwów w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Jeśli się coś upublicznia to trzeba liczyć się z tym, że znajdzie się jakiś troll. A jak się taki trafi to wyrzucić i tyle. Z komentarzami na blogu jest trochę jak z dworcem, różni ludzie się tam przewijają. Ale jeśli ktoś łamie jakieś zasady to ochrona go może wyprowadzić...

      Usuń
    2. no właśnie też mnie niezmiernie śmieszy cała ta pseudo populistyczna gadka, że moderacja = cenzura ;-) to w takim samym stopniu cenzura, jak usuwanie obraźliwych komentarzy, z taką tylko różnicą, że w przypadku moderacji zapobiega się ujrzeniu komentarza przez resztę czytelników, a bez moderacji i tak się go usuwa...

      poza tym widzę, że wiele Pań pluje się tu odnośnie moderacji podając za argument koronny, że bloggerka X może sobie z góry usuwać nieprzyjemne opinie, czy krytyczne, acz kulturalne głosy. jeżeli czytujecie blogi dziewcząt, które są do tego stopnia zakompleksione & nieprofesjonalne, żeby robić takie rzeczy, to ja Wam serdecznie współczuję :-)


      co do weryfikacji obrazkowej się zgodzę, wyjątkowo irytujące narzędzie

      Usuń
    3. Wybacz ale zwrot " poza tym widzę, że wiele Pań pluje się tu odnośnie moderacji " jest troche nie na miejscu. Prowadzimy dyskusje i tyle. O ile wogole mozna to nazwac dyskusja....

      Usuń
    4. ogólnie z tego co zauważyłam, dziewczyny się mocno wspierają na blogach. A komentarze 'czepialskie' to jest tylko mały procent. W życiu codziennym o wiele większa szansa, żeby ktoś cię obraził, niż tutaj. Problem jest taki, że słowo pisane jest ciężkie w odbiorze emocji i ktoś może odebrać to inaczej niż autor tekstu. Tutaj rodzą się nieporozumienia.

      Moderacja to nic innego jak generalne porządki - żeby wszystko było czytelne i kulturalne. Jednym nie podoba się 'zapraszam do mnie' innym reklamy ( no dobra większości ) i mają prawo to usunąć. Jeżeli uważają że to nic nie wnosi do bloga. Tutaj jest tylko kwestia tego jaki rodzaj moderacji dla kogo jest wygodniejszy. Powtarzam, moderacja to nie cenzura, tak jak ACTA to nie tylko ściąganie mp3 i filmów ;)

      tak więc 'moderacja=cenzura' dołącza do mojego słownika słów drażniących w których znajduje się również słowo 'komercja' ;)

      A wszystko przez Pana Janusza... ;) wyślijmy mu flaszkę ;) albo kwiatek ! albo jakiś kosmetyk :) !

      Usuń
    5. @ Hexanna: dyskusja dyskusją, Kochana, ale już tak jak wyżej wspomniała shinodka, teksty w stylu 'cenzura!' to już krok od rzucania hasłami w stylu: 'precz z komuną' 'to wszystko wina ruskich' & tym podobne kwiatuszki :P a dyskusja jest, z tego, co widać chociażby po liczbie komentarzy tutaj ;-)

      Usuń
    6. Dla mnie moderacja to kontrola a tego nie lubie i tyle;) Obojetnie jakby sie nie odniesc do pojecia cenzury to niestety ona istnieje i nie chodzi o zaden pryzmat wytartych sloganow " precz z komuna" itd. Zreszta kwestie polityczne to osobny temat i trzeba miec pewne zaplecze aby prowadzic rozmowy na tym gruncie.
      Piszac o dyskusji chodzilo mi o efekt, jest on spowolniony z powodu sposobu zamieszczania komentarza.
      Dla mnie to koniec tematu:)

      Usuń
    7. Shinodka, słusznie zauważyłaś, że dziewczyny się na blogach wspierają i czepialskich jest niewiele. I oznacza to, że po prostu jest ich niewiele, a nie że ich komentarze są kasowane.

      A czy moderacja to cenzura? Moim zdaniem dla jednej osoby usunięcie komentarza składającego się z wulgaryzmów to moderacja (m.in. dla mnie), a kto inny stwierdzi, że to cenzura, bo mu się nie pozwala wyrazić jego wyjątkowo głębokiej myśli :) To już problem filozoficzno-światopoglądowy :D

      Usuń
    8. :D ja pi...le ku...wa mać ;) - takie głębokie myśli do mnie 'przemawiają' hehe ;)

      ale Hexxana ma rację, jak też i ja wcześniej wspominałam - sposób moderacji zabija dynamizm dyskusji. Ile ludzi tyle poglądów i zawsze znajdzie się ktoś, komu coś nie będzie się podobać.

      Osobiście mi to zwisa i powiewa, nie lubię, ale jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma ;) - głęboka myśl... ;)

      Usuń
    9. Wiesz, to nawet nie tyle, ze mi sie nie podoba ;) Po prostu mam chyba dwa ulubione blogi, gdzie akurat wystepujaca moderacja specjalnie mnie nie razi ale to juz kwestia podejscia do tematu oraz relacji z autorka bloga. Tak, zapachnialo troche kolkiem wzajemniej adoracji ale nie ma co ukrywac, ze idziemy tam gdzie lubimy:D
      Tutaj toczy sie opozniony tryb dyskusji wiec dorzuce jeszcze kamyczek zanim postawie kropke nad i;)

      Blog to przyjemnosc, to czesc ktora jest w pewnej mierze moim hobby i bez wzgledu na zapatrywania to miejsce zawsze bedzie zalezne od widzimisie autora. Tak musi byc:) bo taka jest forma. Czytelnik to wolna istota, ktora w sposob myslacy wybiera dla siebie interesujhace tresci:)

      Zdaje sobie sprawe, ze anonimowe komentarze sa....takie jakie sa, nie brakuje sfrustrowanych i niespelnionych ludzi, ktorzy chyba tak naprawde nie maja pomyslu na siebie. Jednak kiedy decydujemy sie odslonic pewna czesc siebie to warto pomyslec o czyms takim, ze tracimy anonimowosc. I tyle.
      Nie lubie kontroli, filtrowania -zwal jak zwal, cenie sobie te miejsca, ktore daja pelna swobode nie tylko wypowiedzi:) a dlaczego? bo ten czas spedzony w sieci staje sie wytchnieniem i polaczeniem jednoczesnie tego, co lubie robic. I chce aby tak zostalo.
      Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i opinii ale warto pomyslec o wielu sprawach na roznych poziomach;)

      Usuń
  57. Ja nie przepadam za moderacją, ale rozumiem Waszą motywacje, a właściwie zrozumiałam dokładnie wczoraj jak ktoś Anonimowy zaczął mnie zasypywać oskarżeniami ;)
    Niemniej dopóki reklamy/oszczerstwa nie zaczną być uciążliwe nie wprowadzę moderacji bo jej nie lubię na innych blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Uwielbiam czytać i komentować różne wpisy na blogach oraz same komentarze. Sama żadnego nie prowadzę, jestem tylko widzem ;) Wydaje mi się, że te komentarze piszemy zwykle i tak do autorów (bo w końcu to wasze blogi i posty), więc wydaje mi się, że moderacja jest OK :) Zwłaszcza, że wtedy jest szansa, że autor odpowie np. na pytanie zadane pod starym postem.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja jestem przeciwna moderacji. W ogóle nie sprzyja to dyskusji na blogu... Wchodzę na taki blog z moderacją, zostawiam komentarz i znikam, bo nie mam zamiaru czekać na jego zatwierdzenie przez autorkę bloga. Tym samym jest to takie trochę ''suche''.

    Tam, gdzie nie ma weryfikacji w ekspresowym tempie potrafi się pojawić interesująca dyskusja, czy też wymiana zdań w komentarzach. Wtedy taki blog żyje i czuć tego ducha blogosfery :)

    A weryfikacja obrazkowa to już kompletny debilizm... Przecież nie ma tyle spamerów, żeby zasypywały komentarzami blogi kosmetyczne, więc po cholerę to? Dla mnie to tylko utrudnienie, bo te literki są takie koślawe, teraz napis jest dwuczłonowy, czasami coś źle wpiszę... i w tym momencie wyłączam takiego bloga i mam to gdzieś. Chciałam skomentować, a jak ktoś mi utrudnia, to żegnam...

    Aaa, nie jest dla mnie argumentem to, że moderacja sprawia, że nie pomija się żadnego komentarza. Przecież one przychodzą na maila i w zakładce komentarze na blogu są wyświetlane najświeższe, więc nie sposób niczego pominąć...

    OdpowiedzUsuń
  60. Mnie moderacja nie przeszkadza. A wręcz uważam, że jest bardzo przydatna. Strasznie irytują mnie komentarze "zapraszam do mnie" mimo próśb przy formularzu komentowania... I od jakiegoś czasu męczę się z uciążliwą blogerką, nie zraża jej nawet usuwanie przeze mnie jej komentarzy. Zastanawiam się więc nad włączeniem tejże funkcji. Co zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja nie mam moderacji komentarzy, włączyłam sobie funkcję informowania mnie o nowym komentarzu drogą mailową. Jeśli mi się nie podoba, robię dwa kliknięcia i komentarza nie ma.

    Nie lubię gdy ktoś ma moderowanego bloga, to naprawdę trochę demotywuje. Nie potępiam tego i na pewno będę zaglądała na Twojego bloga jeśli zostawisz tę funkcję, ale powiem po prostu od siebie, że tego nie lubię i u siebie na blogu raczej nie skorzystałabym z tego :).

    OdpowiedzUsuń
  62. Najbardziej drażni mnie weryfikacja obrazkowa, szczególnie ostatnio kiedy blogger coś pozmieniał i trzeba wpisywać dwa słowa, z czego jedno jest powykrzywiane we wszystkie strony. Nie znoszę tego!
    Nie lubię też kiedy włączona jest moderacja komentarzy bo
    wolę kiedy pod danym postem na blogu pojawiają się od razu wszystkie treści dlatego, że lubię je czytać, a nie kiedy wstawiane są hurtem np po kilku godzinach.
    Ja mam włączoną opcje przesyłania mailem treści każdego komentarza (także do postów archiwalnych) i odbierając pocztę czytam na bieżąco każdy z nich, więc używanie moderacji do tego celu jest całkowicie zbędne.

    Niemniej jednak szanuję, że ktoś ma ochotę na używanie tych funkcji.

    OdpowiedzUsuń
  63. prawdę mówiąc ani weryfikacja obrazkowa mi nie przeszkadza ani moderowanie komentarzy, jeśli chcę napisać komentarz to i tak go napiszę :) uważam, że te dyskusje są zbędne, ale o czymś trzeba gadać aby nie było za nudno :)

    OdpowiedzUsuń
  64. ja już zagłosowałam - jestem za moderacją komentarzy :))

    sama u siebie mam moderacją komentarzy z tych samych powodów co Ty a głównym motywem przewodnim jest: "moderacja umożliwia mi przeczytanie każdego pozostawionego tutaj komentarza - dzięki temu nie przegapię żadnego z nich" natomiast w życiu nie przyszło mi do głowy aby traktować to jako cenzurę. I tak jak pisze Idalia czasami zdarzają się wypowiedzi pod starszymi postami, które można niestety przegapić a dzięki moderacji nic nam nie umknie :))

    większość blogów, które odwiedzam mają moderację komentarzy i w zupełności mi to nie przeszkadza :))

    OdpowiedzUsuń
  65. "czasem komentujecie wpisy archiwalne, do których generalnie nie zaglądam" - to można bardzo prosto załawić bez moderacji. Po prostu włączac opcję powiadamiania o nowych komentarzach.

    Moderacja komentarzy nie jest zła. To Twój blog i Ty decydujesz. Czytelnikom nic do tego. Myślę jednak, że może to być demotywujące. Ja mam zaznaczoną opcję "moderowania częściowego". Czyli jak ktoś raz przejdzie zaakceptowany przeze mnie, jest zaufanym czytelnikiem i nie musi być więcej moderowany. I ta opcja jest nabardziej sprawiedliwa. Żaden spamiarz nie przejdzie, a stali czytelnicy nie będą się denerwować. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że Blogger ma taką opcję! Bo o Bloggerze mówisz...?

      Usuń
    2. Ja też nic nie wiem o częściowej moderacji, ale chętnie się dowiem :)

      Usuń
    3. ja mam zaznaczone mederowanie komentarzy w postach starszych jak 14 dni, co nie znaczy, ze nic nie przegapie bo czesc komentarzy z ostatnich dwoch tygodni zdaza mi sie przoczyc :]

      Usuń
  66. A jeszcze tak odnośnie ankiety... Zaznaczyłam, że jestem na NIE, ale równie dobrze mogłabym zaznaczyć ''Tak, nie przeszkadza mi to.'' No bo jednak wchodzę tu i komentuję...

    Tak jak ktoś napisał, to jest Twój blog i Twoje zasady :) Komuś coś może przeszkadzać, ale to nie powinno mieć znaczenia w podejmowaniu decyzji, czy moderacja ma być, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja jestem przeciwko moderacji - po pierwsze często ustawiam posty automatycznie - przez cały dzien nie siedze przed komputerem i nie ma szans, abym tym na bierząco się zajmowała. Poza tym zauwazam u siebie, iz dziewczyny dystutuja ze soba, bo po mam im odbierac przyjemnosc :)

    Poza tym nie przemawia do mnie argumentacja - nie widzę starszych komentarzy - widzę ja na bieżąco w zakladce 'comments'.

    Reklamy usuam na biezaco, zdarzylo mi sie jak narazie kilka obazliwych komentarzy (od anonimow), usuwam, koniec.

    Nie mowie ze moderacja to cenzura - dla mnie opcja nieprzaktyczna

    OdpowiedzUsuń
  68. i w tej dyskusji bardzo dobrze widac, jakie moderacja robi zamieszanie - z 20 osób napisało, że można przecież włączyć przesyłanie komentarzy na maila, żeby żadnego nie przegapic. A wystarczyłoby, żeby napisała to jedna osoba - ale pozostałe nie wiedzą, że to już zostało powiedziane i wszystkie wychodzimy na głupków, powtarzając to w kółko po sobie

    OdpowiedzUsuń
  69. Dziewczyny, ta dyskusja okazała się bardzo przydatna, przynajmniej dla mnie, dziękuję :)
    Nie miałam pojęcia o tym, że możemy dostawać powiadomienia o komentarzach na e-mail i równocześnie nie mieć moderacji komentarzy. Widząc sprzeciw niektórych z Was przeciwko moderacji oraz słuszną argumentację, postanowiłam zlikwidować moderację u siebie na blogu. Dzięki Wam już wiem, że i tak mogę dostawać powiadomienia e-mail :)

    OdpowiedzUsuń
  70. a mi moderacja nie przeszkadza:) sama ją długi czas miałam, ale niedawno wyłączyłam bo spamu dużo nie mam. u innych mi to wcale nie przeszkadza. każdy jest właścicielem swojego bloga i robi tak jak chce i jak mu wygodniej. jak mi się post podoba i chcę dodać swoje 3 grosze to napiszę tak czy inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
  71. Mnie irytuje moderacja, ale rozumiem że to ułatwienie szczególnie na popularnych blogach więc jestem w stanie zrozumieć dlaczego jest włączona.
    Nie zraża mnie to do odwiedzania bloga w przeciwieństwie do moderacji obrazkowej.
    W każdym razie prowadź bloga tak ja Tobie wygodnie, przecież wiadomo ile trzeba wsadzić pracy i serca!

    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  72. No to i ja skorzystam z okazji wypowiedzenia się w tej arcyciekawej dyskusji, choć zwykle czytam w milczeniu. ;) Moderacja bywa irytująca, bo, jak pisały dziewczyny w komentarzach, hamuje dyskusję i czasem troszkę przez to siada atmosfera bloga, więc wolę jak jej nie ma, niż jak jest - ale nie przeszkadza mi na tyle, żeby zniechęcić mnie do bloga, z cenzurą też mi się nie kojarzy. Bardziej mnie denerwuje weryfikacja obrazkowa, z tych samych przyczyn, co wszystkich :), ale też nie na tyle, żebym przestała komentować na blogu, który mi się podoba. Natomiast naprawdę denerwuje i zniechęca mnie wyłączona opcja komentarzy z profilu anonimowego i nazwa/adres url. Ja nie mam bloga, nie mam konta na blogspocie ani żadnego openID i szczerze mówiąc nie chce mi się ich tworzyć tylko po to, żeby móc komentować na tych blogach, których autorzy nie chcą włączyć opcji anonim. Rozumiem, że anonimowi użytkownicy publikują najwięcej obraźliwych komentarzy i zadają najwięcej pytań, na które odpowiedź pojawiała się na blogu już 50 razy, ale dziewczyny, czy to naprawdę jest aż tak uciążliwe? Co ciekawe, autorki bardzo popularnych blogów o naprawdę dużej ilości komentarzy, jak Anwen czy Alina z brunettesheart jakoś radzą sobie z anonimowymi komentarzami...
    Nie wiem, może jestem w tym odosobniona, ale ja jako anonimowy, szary czytelnik bloga wyłączanie anonimów odbieram prawie jak komunikat: nie ma cię na blogspocie = nie ma cię wcale i nie interesuje mnie, co możesz mieć do powiedzenia. I jakoś nie mam serca do blogów, które taki komunikat do mnie wysyłają, choć czasem na nie wracam. Bo moim zdaniem blog powinien być dla czytelników - wszystkich czytelników, a nie tylko tych z blogrolla. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja się przyznam bez bicia, że chwilowo mam wyłączonych anonimowych - z podkreśleniem na CHWILOWO. Musisz też przyjąć taką ewentualność, że ktoś może nie wiedzieć że ma zablokowanych anonimowych.
      Co do konta na blogerze. Konto możesz zawsze założyć nie prowadząc bloga. Jak nie miałam swojego bloga, założyłam bo łatwiej było mi obserwować inne blogi - wszystkie posty aktualizowały mi się na bieżąco. Konto na blogerze nie od razu zmusza cię do blogowania :)

      Blogroll - to linki do blogów, niekoniecznie twoich czytelników :) Dowolnie moderujesz które chcesz żeby się pokazywały i to też trzeba uaktualnić :)

      Usuń
    2. Nie no, ja rozumiem, że ktoś z jakiejś przyczyny może chcieć wyłączyć opcję anonimowych komentarzy i wcale nie zawsze się na takich blogerów "obrażam" ;) (O tym, że ktoś może nie wiedzieć, że ma blokadę, jakoś nigdy nie pomyślałam, dzięki, troszkę zmieniłaś mój punkt widzenia :)
      Z tym blogrollem to chodziło mi raczej o to, że komentarze wyłącznie blogspotowych czytelników pod postem wywierają czasem wrażenie troszkę towarzystwa wzajemnej adoracji: znamy się wszyscy, lubimy (no i fajnie), większość z nas ma blogi (też fajnie, mam co czytać), osób spoza społeczności nam tu nie potrzeba (tu już niefajnie). A że nie każdy z czytanych przez ciebie autorów cię odwiedza to już inna sprawa. :)
      I pewnie, że mogłabym założyć sobie konto, może kiedyś założę, jeśli stwierdzę, że tak mi będzie wygodniej - ale nie chcę czuć się do tego zmuszona i w tej chwili po prostu wolę zrezygnować z komentarza.
      Nie ukrywam, że wykorzystałam okazję, żeby sobie ponarzekać, skoro już tak rozmawiamy o tym, co nam na blogach przeszkadza. No to mnie czasem przeszkadza wyłączanie anonimowych (o wiele bardziej niż moderacja i nawet bardziej niż weryfikacja obrazkowa ;) - ale żadnemu autorowi bloga nie będę przecież mówić wyłącz to, włącz tamto, Wasz wybór, dziewczyny. :)

      Usuń
    3. szanuję twoje zdanie, nie zmuszam - tylko chciałam przedstawić taką możliwość z której ja sama jeszcze 'nie blogerka' korzystałam. Jeżeli chodzi o 'wzajemną adorację' wiem o co może ci chodzić, ale w tą kwestię się nie zagłębiam.

      a narzekaj dziewczyno,czasami trzeba dać upust złej energii ;)

      co do komentarzy anonimowych - tutaj jest jedno zagrożenie. To, że ktoś może poczuć się bezkarny i naprawdę pisać niezbyt konstruktywne teksty. Moim zadniem, anonimowość nie powinna być całkowicie anonimowa - nie wiem, można by podłączyć to z FB, twitterem czy nasza klasą - wtedy taki anonimowy ktoś też będzie zdawał sobie sprawę z tego, że to co napisze idzie na jego konto i pokazuje jaką jest osobą. Bo prawda jest taka, że najwięcej jadu - nie na blogach, gdziekolwiek - puszczają anonimowi bo czują się bezkarnie. Pal licho, jeżeli to jakieś forum, ale tutaj jakby nie było, każda blogera odsłania jakąś cześć własnych danych osobowych a czasami swój wizerunek. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi :)

      Usuń
    4. Pewnie, że wiem. :)
      Dlatego rozumiem, jeśli ktoś mimo wszystko wyłącza anonimy, dziewczyny wyżej pisały o bardzo nieprzyjemnych sytuacjach :/, i dlatego rozumiem też dziewczyny wprowadzające moderację, chociaż lubię blogi z włączoną opcją anonimowych komentarzy, bo tak mnie jest wygodniej. Czysty egoizm. :D
      A Wy dziewczyny nie przejmujcie się zjadliwymi komentarzami ani narzekaniem takich, co im się nic nie podoba, robicie wszystkie dobrą robotę, z moderacją albo bez, piszcie dalej... A ja będę czytać. ;D

      Usuń
  73. Jestem przeciwna moderacji poprzez zatwierdzanie komentarzy. Rozumiem problem reklam i chamów, ale utrudnia to bieżącą dyskusję z innymi komentującymi. Moderacja tego typu - jeśli już - sprawdzałaby się na początkujących blogach, gdzie raczej są pozostawiane pojedyncze komentarze dotyczące tematu, natomiast na tych najbardziej znanych często tworzą się całe rozmowy. Jeśli chodzi o weryfikację obrazkową, to chyba jest jasne..;) Najczęściej kończy się darowaniem sobie komentarza, nie ze względu na samą opcję, a obrazki, które nazwałabym dość abstrakcyjnymi:).

    To "narzekanie" jest wywołane pytaniem i nie znaczy, że jest to jakaś wielka sprawa. Po prostu, jeśli miałabym hipotetyczny wybór, z dwóch opcji wybieram brak moderacji:)

    OdpowiedzUsuń
  74. po komenatarzach anonimow,ktore sa niezbyt przyjemne sama sie zastanawialam nad moderacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, przecież można zastrzec sobie komentowanie przez anonimowych ;)

      Usuń
  75. witaj :)
    trafilam do Ciebie od Urbi i jezeli moge to chetnie sie wypowiem


    jestem calkiem swieza w blogowej sferze, czytam mnostwo blogow zeby wyhaczyc te najbardziej interesujace mnie i zostawiam duzo komentarzy aby pokazac ze istnieje i po drugie: sama lubie jak ktos mnie komentuje, widze ze kogos obchodzi to co ja pisze. wiec zostawiam po sobie slady jzeli przeczytam interesujace posty.
    Ani razu nie przeszkadzalo mi to ze wyswietla sie napis o moderacji komentarzy. Doskonale zrozumialam dlaczego ta funkcja jest u Ciebie aktywna. Twoj blog jest polularny i faktycznie masz z tym duzo roboty ale unikasz spamu, reklam i smieciowych komentarzy.

    uwazam ze powinnas pozostac przy moderowaniu, ja jako Twoja nowa czytelniczka nie czuje sie urazona ;-)

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  76. Mi zupełnie nie przeszkadza moderacja komentarzy. Jeśli mój komentarz się nie ukarze, to po prostu więcej nie zajrzę na takiego bloga, ale jeżeli wszystko jest ok, to nie rozumiem z jakiego powodu miałabym się czuć urażona. Jeżeli mój komentarz jest odpowiednio "merytoryczny", to nie sądzę, żeby osoba prowadząca blog miała powód go usuwać. Nie odbieram moderacji jako cenzury, jeśli to ułatwia Ci pracę nad blogiem i kontrolę jego zawartości, to ja jestem na tak. Jeśli chcę coś napisać, to i tak napiszę - komentuję tyle blogów, że naprawdę nie pamiętam kto ma włączoną moderację, a kto nie... :) Gdybym miała się tylko tym kierować, to mogłoby mnie ominąć wiele ciekawych notek, co do których chciałabym wtrącić swoje 3 grosze :)

    Bądźmy dla siebie wyrozumiałe, nie dokładajmy sobie pracy. Jeśli ktoś ma ochotę na weryfikację komentarzy nie stając się przy tym tyranem cenzury, to czemu mam marudzić? :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Mam moderację na obu blogach. Powód - inaczej nie czytałam komentarzy przy archiwalnych wpisach. No i też dmucham na zimne ;)

    OdpowiedzUsuń
  78. nie lubię moderacji, uważam że utrudnia dyskusję i zwykle na blogach z moderacją się nie wypowiadam. Z komentarzami można być na bieżąco wchodząc w projekt i opcje: komentarze :)
    Nie przepadam też za weryfikacją. Za to jakiś czas temu na moim blogu nie mogą się wypowiadać osoby anonimowe- przez ponad rok mogły i po przemyśleniu, licznym kasowaniu obraźliwych wpisów tylko i wyłącznie z konta anonimowych podjęłam tę decyzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo anonimowi czują się bezkarnie...oczywiście generalizuję :) ale taka prawda :/

      Usuń
  79. Ja nie lubie tylko kiedy musze potwierdzac moj komentarz jakims slowem w ramce,chyba wiecie o co mi chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. nie mam nic przeciwko moderacji jeśli jest uzasadniona. samej nie chce mi się w to bawić hehe rzadko też kiedy kasuję komentarze, jeśli już to są te głównie reklamujące inne blogi. z wiatrakami walczyć nie będę, zwłaszcza tymi małymi co o bloggowaniu nie mają pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Też mam u siebie moderację komentarzy i nie zamierzam z niej rezygnować. Dlaczego? Skoro pisze się bloga, wkłada w niego swój czas i wysiłek, ma się prawo decydować o jego kształcie. Skoro coś tworzysz i masz określone wyobrażenie na temat tego jak chcesz by to wyglądało, masz prawo chronić swoje treści przed komentarzami, które bywają obraźliwe, lub są chamską reklamą. Mam jedną czy dwie subskrybentki, które jak sądzę są zbyt leniwe by przeczytać formułkę tuż obok boksu dla komentujących, w której informuję czego nie będe publikować (mam tu na mysli to co sama napisałaś w notce, mianowicie "super blog, zapraszam do mnie" i adres). Denerwuje mnie taka nachalna reklama i nie zgadzam się na publikowanie czegoś takiego, więc tego nie robię. I Ty również masz takie prawo. Tu nie chodzi o cenzurę, tylko o zasady, które jako autorki blogów mamy prawo nakreślać. Jeśli komuś owe zasady nie odpowiadają, zawsze może poszukać sobie innego miejsca w sieci. Przecież żadna z nas nie zmusza innych do subskrypcji, czy komentowania.

    OdpowiedzUsuń
  82. ja jestem za moderacją, na blogu jestem raz na kilka dni, wiec nie jestem w stanie zapamiętać, który komentarz był ostatni.
    Dla mnie jak ktoś chce robić cenzurę i usuwać nieprzyjemne komentarze to i bez moderowania może to zrobić.

    Mój blog jest podzielony na kategorie z linkami, więc jak dzisiaj dodam wpis o pelingu z kawy to za rok też ktoś będzie go komentował i chcę wiedzieć że dostałam komentarz.

    Pomyślcie o osobach co mają 1000 obserwatorów! Tutaj można się pogubić.

    Piszecie o informowaniu mailem - ja znam swój kabel i jego możliwości. Nie chcę tracić czasu na kilku sekundowe ładowania wiadomości, plus ładowanie bloga, plus ładowanie komentarzy, i od nowa otworzyć odebrane i dalej ładować wiadomości... tak jest szybciej i wygodniej

    uważam, że każdy blog powinien być prowadzony tak jak dana osoba chce i nikt nikomu nie może narzucać co powinien robić na swoim blogu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...