niedziela, 4 marca 2012

Nic to! ;))

Bentley Organic (KLIK) to marka, o której do niedawna nawet nie słyszałam. Poznałam ją dzięki Reni (KLIK), która podarowała mi Ożywiające mydło z cynamonem, słodką pomarańczą i goździkiem :))

(foto: alejka.pl)

"Bentley Organic to kosmetyki przyjazne dla ciała, środowiska i kieszeni. Marka Bentley Organic powstała dość niedawno, bo w 2006 roku, w Leeds w Wielkiej Brytanii, choć tradycja firmy Bentley&Son sięga już roku 1800, kiedy jej twórcy zaczęli produkcję mydła dla przemysłu tekstylnego. Bentley Organic rozpoczęła swoją działalność od produkcji naturalnych mydeł. (...)

Misją Bentley Organic jest zapewnienie alternatywy dla drogich ekologicznych kosmetyków i środków czystości. Twórcy firmy wierzą, że ceny produktów ekologicznych powinny być racjonalne, a nie zawyżane. Wszystkie produkty Bentley Organic są certyfikowane przez Soil Association - co jest dla konsumentów gwarancją ich ekologicznej wartości bez uszczerbku na jakości, spowodowanego niższą ceną. Certyfikat ten oznacza, że produkty nie są testowane na zwierzętach, są wolne od parabenów i nie zawierają syntetycznych detergentów SLS lub SLES. Bentley Organics jest jedynym producentem mydła na świecie posiadającym nie tylko certyfikat Soil Association, ale i ochrony środowiska - ISO 14001". 

(źródło: lilinatura.pl)

Po takiej prezentacji marki mam ochotę przetestować wszystkie jej produkty ;)) Wróćmy jednak do mydła. Oto jak zachwala je producent:

"Ożyw swoje ciało i umysł dzięki aromatycznym zapachom cynamonu połączonym harmonijnie ze słodką pomarańczą i goździkiem. Taki poranny prysznic zrewitalizuje organizm i pobudzi do życia Twoją skórę".


Mydło jest większe niż standardowe kostki - waży 150 g. Podoba mi się jego owalny, ergonomiczny kształt. Jak dla mnie pachnie ... piernikiem :)) czyli jedną z moich ulubionych kulinarnych woni. Wyraźnie wyczuwalne są nuty słodkiej pomarańczy i goździka. Zapach po zmydleniu jest bardzo delikatny - aby móc się nim delektować trzeba zbliżyć nos do kostki bądź piany. Życzyłabym sobie, żeby był bardziej intensywny i wyczuwalny podczas użytkowania. Jednak przyznaję plus za to, że aromat nie utrzymuje się na skórze.

Ożywiająca kostka Bentley Organic zmydla się w kremową, miękką i gęstą pianę. Niewielka ilość wystarczy, by dokładnie umyć całe ciało. Dzięki temu mydło jest wydajne. Po czterech tygodniach użytkowania jestem dopiero w połowie :) Skóra po zastosowania tego mydełka jest wyraźnie oczyszczona. Oprócz funkcji myjących spełnia ono jeszcze jedną rolę - delikatnie peelinguje, a to dzięki zawartym w nim ścierającym drobinkom. Przypuszczam, że to starte goździki.

Skład: KLIK.

12,90 zł za 150-gramową kostkę ekologicznego, certyfikowanego mydła, które pięknie pachnie, daje kremową pianę, dokładnie myje i delikatnie peelinguje skórę? Nic to! ;) W przyszłości na pewno zabiorę do swojej łazienki wygładzające mydełko Bentley Organic z miodu, otrąb i płatków owsianych. Brzmi kusząco :)

Znacie produkty marki Bentley Organic? Jeśli tak - które z nich szczególnie polecacie? :)

27 komentarzy:

  1. kocham organiczne mydelka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc zdecydowanie polecam Ci to, które opisałam powyżej :))

      Usuń
  2. Violla :* cieszę się, że mydełko przypadło Ci do gustu :))

    z mojej strony polecam odżywkę do wszystkich rodzajów włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywkami akurat bardzo łatwo mnie skusić... :))

      Usuń
  3. Już wiem, że zapach jest totalnie mój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne upodobania :)

      Usuń
  4. Na świecie jest tyle wspaniałych mydeł ... A u mnie w łazience tylko jedna mała mydlana szuflada ... To niesprawiedliwe :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz zagospodarować kolejną... ;)))

      Usuń
  5. fajny wydaje sie ten zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fajny, taki typowo zimowy :) szkoda, że tak słabo wyczuwalny...

      Usuń
  6. Mam na nie wielką ochotę. Tak jak i na połowę innych mydełek :)

    P.S. Skończyłam przed chwilą 1 poziom z Jillian :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz być z siebie dumna! :) Ja zamiast robić 10 dni drugiego levelu robię 20 dni, podczas których ćwiczę naprzemiennie level 1 i 2. Sam drugi mnie wykańcza... :P a przecież nie o to chodzi. Pierwsze efekty już widzę :DD

      Usuń
  7. Nie znam tej marki. Mydełko ma ciekawy kształt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach by mi się na pewno podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też jesteś fanką piernika? ;)

      Usuń
  9. W ogóle nie znam tej marki O.o
    ale mydełko mi się bardzo podoba ! <33

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie Renia to pewnie też do dziś bym nie znała :)

      Usuń
  10. Ostatnio mydełka ciekawią mnie coraz bardziej,to twoje wygląda fajnie:-)Chyba sobie zajrzę do nich na stronkę;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich mydełka dają bardzo przyjemną, gęstą pianę i są eko - myślę, że nie będziecie zawiedzione :)

      Usuń
  11. Ta marka ma bardzo fajne kosmetyki :) ja nie polubiłam się jedynie z szamponami, cała reszta super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli polecasz odżywki? Rozważam jedną... :)

      Usuń
  12. Brzmi ciekawie - chętnie bym wypróbowała :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda pierniczkowo-apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie również pierniczkowo :)))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...