wtorek, 22 października 2013

Mała, ale wielka ;)

Długo miałam na nią chrapkę, oj długo... 


Słynna pęseta Tweezerman wisiała na mojej wishliście od wielu miesięcy. Piękne wzory, same pochlebne recenzje w Internecie... Pretekst do zakupu nadarzył się w maju tego roku, kiedy to poszukując prezentu dla mamy postanowiłam podarować jej właśnie Tweezermana. Wówczas do koszyka wpadły mi dwie sztuki - jedna oczywiście dla mnie. Tak przy okazji ;)) Kliknęłam je na StrawberryNet (KLIK).

Dla mamy kupiłam klasyczną skośną pęsetę Slant Tweezer, a dla siebie wybrałam jej nieco mniejszą i trochę tańszą siostrę, czyli Mini Slant Tweezer z linii Hot for Dots (KLIK) w różowo-fioletowo-niebieskie kropki.


Jest urocza :))) ale to tylko jedna z jej zalet. Przede wszystkim jest diabelnie precyzyjna! Przerobiłam już kilka pęset i żadna nie radziła sobie z depilacją brwi tak dobrze, jak ta. Tweezerman bez trudu łapie i wyrywa za jednym pociągnięciem każdy zbędny włosek. Gruby, cienki, ekstremalnie cienki, długi, krótki, czy ledwo widoczny gołym okiem - nieważne. Skośne, idealnie opiłowane końce ze stali nierdzewnej robią robotę. 


Pęseta świetnie leży w dłoni, mimo niewielkich wymiarów (ma 7 cm długości). Używam jej od pół roku i na tej podstawie śmiało mogę stwierdzić, że posłuży mi jeszcze przez lata :) Sprawia wrażenie bardzo trwałej. W obliczu takich faktów cena tej pęsety (ok. 60 zł) jest w pełni akceptowalna. Absolutnie nie żałuję tego zakupu.

Dodatkowy plus dla producenta za dbałość o bezpieczeństwo i higienę:


Mini Slant Tweezer to pęseta mała, ale wielka! Zdecydowanie :))

34 komentarze:

  1. Na mojej wishliście też wisi. Ciągle zwlekam z zakupem i w sumie sama nie wiem, na co czekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak, to już nie zwlekaj, wybierz jakiś fajny wzór i kliknij :)) Jestem przekonana, że będziesz zadowolona.

      Usuń
  2. Wygląda przyjemnie :). Ostatnio kupiłam pęsetę TK Maxxie za 12 zł i też łapie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trafiłaś na nie lada okazję! :) Chyba muszę zacząć baczniej przyglądać się asortymentowi w TiKeju ;)

      Usuń
    2. Odkąd przegapiłam kosmetyki The Balm w okazyjnych cenach, to przy każdej możliwej okazji tam wpadam :)

      Usuń
    3. Od dzisiaj ja też będę! Lubię The Balm ;)

      Usuń
  3. Ja o niej też myślę, już jakiś czas... Ale pewnie jeszcze trochę ten stan potrwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skądś to znam, mała zmiana a tak cieszy. Mi by się przydała również jakaś porządniejsza, myślałam o słynnej MACowej, ze względu na łatwą dostępność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, o MACowej akurat nigdy nie słyszałam, ale wierzę, że też jest super :)

      Usuń
  5. dla mnie zdecydowanie za droga.. zwłaszcza, że mam totalne tendencje do gubienia pęset ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak to? W łazience je gubisz? :D czy z jakiegoś nieodgadnionego dla mnie powodu wynosisz je poza dom? ;)

      Usuń
    2. gdybym wiedziała jak giną, pewnie nie kupowałabym kolejnych i kolejnych.... :P

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Cena przeraża tylko na początku, potem okazuje się że pęseta faktycznie jest jej warta :)

      Usuń
  7. Rany, ale ta cena to trochę jednak powala, mimo że niby ta pęseta jest niezwykła ;) ja jakoś nie potrafię przyzwyczaić się do wyrywania włosków pęsetą, zawsze mnie boli, a oczy łzawią na potęgę. Zdecydowanie wolę iść do kosmetyczki i wyregulować brwi za pomocą gorącego wosku, ale i tak często mi się to nie zdarza, więc wyrywanie pojedynczych włosków muszę jakoś zdzierżyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierzysz, że ja nigdy nie byłam u kosmetyczki na regulacji brwi? Zawsze macham pęsetą właśnie, dlatego tak sobie chwalę ten model ;)

      Usuń
  8. mam pensetę Tweezermana, jest niezastąpiona przy usuwaniu wrastających włosków :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałaś skośną czy tę do szpica, przeznaczoną stricte do wrastających włosków?

      Usuń
  9. Też mi się marzy, a Twój model wygląda słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. wiesz co zainteresowałaś mnie i przypomniałaś o Niej pamietam jak niesia o niej mówiła teraz potrzebna jest mi do szkoły kosmetycznej więc chyba podpowiem mikołajowi aby mi taką sprawił :) Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny plan :) Tweezerman to idealny pomysł na prezent - również dla siebie ;)

      Usuń
  11. Też miałem na nią ochotę ale na razie zadowolę się pęsetą z Essence.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zwróciłam uwagi na to, że Essence ma w ofercie pensetę. Pewnie byłam zbyt zaćmiona myślą o Tweezermanie ;))

      Usuń
  12. Ale kusisz :)
    Mam na nią chrapkę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... sporo fajnych okazji prezentowych się zbliża :) Mikołaj, Wigilia... ;)))

      Usuń
    2. Z moimi zachciankami chyba zabrakłoby tych okazji :P

      Usuń
  13. 75 złotych za pęsetkę? To jakiś głupi żart lub idiotyzm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz prawo tak uważać - szkoda tylko, że nie wyrażasz swojego zdania w bardziej dyplomatyczny sposób. Dla mnie to dobrze zainwestowane pieniądze.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...